Dzięki, arturos. Odpowiedziałeś za mnie. Byli Metysi Kri i inni. Ja będę właśnie kimś takim. Odpowiadając na drugie pytanie: oczywiście, będziemy głównie starali się poznawać nasze łowisko. Bo nie chodzi tylko o samo polowanie, ale bardziej o znajomość terenu, zwierzyny, jej obyczajów lokalnych itd. Tak, żeby zacząć się czuć częścią tego terenu. Jakimś elementem przyrody. Ale poza tym w planach są różne wypady. Bardziej krajoznawcze niż łowieckie. W niektórych przypadkach po drodze przewidziane są drobne polowania (oczywiście wcześniej ustalone), a to po to żeby osiągnąć poczucie absolutnej Wolności. Prawdopodobnie jest to jakaś wymiana między naszymi myśliwymi a tymi z terenu, przez które będziemy przechodzić. Ale część wypraw będzie się odbywać na terenach parków narodowych gdzie oczywiście polować nie wolno. Główny cel wypraw poza nasz teren - w tym zwłaszcza na tereny chronione - jest edukacyjny. Chodzi głównie o to żeby umieć sobie jak najlepiej radzić również w górach zupełnie nieznanych i żeby przemieszczać przez możliwie najrozmaitsze tereny, o różnym ukształtowaniu i różnych warunkach przyrodniczych. Problemem jest drobnomieszczańskie zamykanie szlaków wysokogórskich na Słowacji na zimę, ale mam nadzieję, że jakoś sobie poradzimy. To znaczy, znajdziemy szlaki wysokogórskie otwarte, a zarazem mało uczęszczane. Bo mnie włażenie na na jakiś szczyt w tłumie spragnionej zaliczenia kolejnej rozrywki gawiedzi hotelowo-pensjonatowej się wcale nie uśmiecha. Z drugiej strony na Słowacji jak masz znajomości to możesz jawnie gwizdać na wszelkie przepisy, ale mnie po prostu brzydzi takie stawianie siebie ponad prawem. Poza tym w planach jest jeszcze ekstremalny zimowy spływ rzeką. Nie wiem czy się nie przesłyszałem ale w użyciu mają być kanu z... papieru, pewno czymś impregnowanego. Papierowa łódka na lodowatej wodzie... Nie wiem, czy wtedy też będziemy polować czy nie. Będą też wyprawy na bezkrwawe łowy żeby zobaczyć jakieś ciekawe i rzadkie zwierzę.


Odpowiedz z cytatem
) i jakos nikt nigdy nie wpadl nawet zeby kogokolwiek o to pytac czy mozna- bo niby dlaczego nie?.. 