Taaa... A świstak siedzi i zawija te sreberka... Widziałem mnóstwo szałasów, budowanych przez dzieci, i tak one nie wyglądały. No, chyba, że jakieś dziecko zostało tego nauczone. To tak, jak z Eskimosem, który ledwie od od ziemi odrósł, a już potrafi postawić igloo. Zresztą słyszałem, źe tam mieszka zakapior.
Ten szałas to typowy wigwam, czyli szałas z pałąków (mylony często z tipi, czyli szałasem lub częściej namiotem na koźle z żerdzi). Jak się go dobrze poszyje np. trzciną, można w nim spokojnie przetrwać zimę. I to w klimacie nawet ostrzejszym od naszego. Jest to konstrukcja zasadniczo obca naszym ziemiom, choć ostatnio się chyba popularyzuje. Dziwi mnie tylko, że nie ma na tym obozowisku miejsca na przechowywanie większych żywności. No, ale do tego czasu mogło się już to zmienić; w końcu duże zapasy robi się głównie z myślą o zimie.
Cholerną łaskę mi robisz.ale skoro Polandia to wolny kraj pisz co chcesz i rób co chcesz...
Blebleble... Już tylko to Wam zostało - szlifowanie stereotypu pijanego zakapiora.




Odpowiedz z cytatem