Strona 79 z 92 PierwszyPierwszy ... 29 69 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 89 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 781 do 790 z 1033

Wątek: Zostać zakapiorem

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik Awatar biały wilk
    Na forum od
    03.2009
    Rodem z
    Roztocze,obecnie Sz-cin
    Postów
    47

    Domyślnie Odp: Zostać zakapiorem

    Nie stawiam znaku równości między pasją a pracą społeczną.Szanuję pracę np wolontariuszy.Praca społeczna w wolnym czasie bez wynagrodzenia,to coś innego niż np budowa modeli.Jedno i drugie zajęcie może być pasją.Uważam,że takie chwilowe życie "na dziko" i powrót do ciepłego mieszkania z co i tv,jest tylko zabawą,ale też może być pasją.Swoją drogą chciałbym zobaczyć człowieka po miesiącu żywienia się korzonkami.a co zimą?Można dla fanaberii tak sobie pożyć chwilowo.A co w razie choroby? Skąd leki, opłata za szpital,bo przecież bez składek nie ma ubezpieczenia.Fajnie się o tym pisze,kiedy się ma zabezpieczenie finansowe i socjalne.Żyję trochę wiosen na tym świecie i różne rzeczy widziałem,wiele przeżyłem i wiem,że realnie nie da się uciec od cywilizacji choćby ze względu na odzież w naszym klimacie,jak też wyżywienie zimą,bo korzonki,to brednie . Tak więc jednak jest to zabawa,a nie sposób na życie.Jest to moje zdanie i nie każdy musi się z tym zgadzać.
    Pozdrawiam i życzę powodzenia w realizacji planów.St.

  2. #2
    Bieszczadnik Awatar delux
    Na forum od
    02.2012
    Rodem z
    piekła,cieleśnie lubuskie, sercem Teleśnica i Terka .
    Postów
    550

    Domyślnie Odp: Zostać zakapiorem

    ....A co w razie choroby? A w razie choroby domorośli traperzy, indianie pseudo zakapiorzy udadzą się jesli dadzą radę na poszukiwanie szamana żeby odczyniwszy uroki wypędził z nich ducha choroby...
    Tak być nie może,bo tak być musi...

  3. #3
    diabel-1410
    Guest

    Domyślnie Odp: Zostać zakapiorem

    Cytat Zamieszczone przez delux Zobacz posta
    ....A co w razie choroby? A w razie choroby domorośli traperzy, indianie pseudo zakapiorzy udadzą się jesli dadzą radę na poszukiwanie szamana żeby odczyniwszy uroki wypędził z nich ducha choroby...
    A w razie choroby Panowie teoretycy zaczną szukać jamy do zdechnięcia bo do niczego więcej zdolni nie są. Ale że to offtopik znaczy dział forum to niech sobie dalej teoretyzują na temat wielkiej wojny,upadku cywilizacji i wyższości ideałów nad /syfilizacją/ oczywiście bezpieczni w swoich domach przed klawiaturą i monitorem.
    Spodziewałem się że kiedy zaproponowałem spacerek zimowy po Bieszczadach odezwu ze strony /zakapiorów/ a zobaczyłem na monitorze bicie piany.

  4. #4
    Bieszczadnik Awatar delux
    Na forum od
    02.2012
    Rodem z
    piekła,cieleśnie lubuskie, sercem Teleśnica i Terka .
    Postów
    550

    Domyślnie Odp: Zostać zakapiorem

    Doooooobre!
    Tak być nie może,bo tak być musi...

  5. #5
    Bieszczadnik
    Na forum od
    12.2012
    Postów
    81

    Domyślnie Odp: Zostać zakapiorem

    Cytat Zamieszczone przez biały wilk Zobacz posta
    Powiem tylko tyle,że urodziłem się już po wojnie,wychowałem się na wsi w Polsce B [jeżeli wiesz co to znaczyło].Często las był mi domem.Bywało,że budziłem się pod sztywnym od mrozu kocem lub budziła mnie ulewa pod drzewem.Całe lato biegałem boso albo w sandałach zrobionych przez ojca z pasa transmisyjnego.Od dzieciństwa pracowałem na polu lub w lesie.nie wstydzę się tego,a piszę to tylko dlatego,abyś wiedział,że znam prymitywne życie bez prądu tv,co,internetu.Jak widzisz.to nie piszę bezpodstawnie.Dlatego uważam ,że Twoje teoretyczne i praktyczne poczynania są zabawą.Co do przygotowań na zimę,to nadal własnoręcznie zbieram na zimę kwiat lipowy,liście dzikich malin,miętę i inne zioła na herbaty.Od dzieciństwa przyjacielem była mi książka i pies.W młodości buszowałem po terenie obecnego Roztoczańskiego Parku Narodowego,a teraz po Puszczy Goleniowskiej,też z moim psem.To tyle wyjaśnień.Piszesz o konsumpcji, wolnym życiu,ale kiedy dzieje się krzywda,to biegiem do mamy cywilizacji.Jestem prostym człowiekiem i może nie rozumiem wszystkiego,może nie umiem się wyrazić mądrymi słowami,ale nie jestem ignorantem i szanuję pasje innych ludzi.Denerwują mnie teoretycy "bo ja czytałem,bo w internecie wyszukałem,bo ktoś mówił,że widział". Życzę Ci dobrej zabawy i powodzenia w realizacji planów.Nadal będę śledził Twoje poczynania.
    Pozdrawiam St.
    Tylko biały wilk pisze tu cokolwiek do rzeczy, więc podyskutujemy. Indianin pisał o przetrwaniu grypy i anginy w lesie, w tym w temperaturze poniżej 0 stopni. To wg Ciebie jest zabawa? A wiesz, czym taka "zabawa" może się skończyć? Ty też masz za sobą takie doświadczenia, czy w razie choroby uciekałeś na ciepły piecyk do chałupki do mamusi cywilizacji (wprawdzie średniowiecznej, ale jednak)? Myślę też, że nie żywiłeś się produktami dzikiej przyrody w takim stopniu, jak współcześni zakapiorzy (w tym Indianin), ponieważ po wojnie nie było raczej takiego głodu, żeby chłopi musieli trudnić się zbieractwem, oprócz zbioru grzybów, ziół i owoców leśnych.

    Poza tym, ciągle dyskutujesz nie z tym, co Indianin mówi o sobie, tylko ze swoją własną wizją Indianina, i ją krytykujesz. Przecież Indianin nigdzie nie pisał, że walczy z cywilizacją, tylko z patologiami cywilizacyjnymi, które nazywa "syfilizacją".

    Cytat Zamieszczone przez biały wilk Zobacz posta
    Nie stawiam znaku równości między pasją a pracą społeczną.Szanuję pracę np wolontariuszy.Praca społeczna w wolnym czasie bez wynagrodzenia,to coś innego niż np budowa modeli.Jedno i drugie zajęcie może być pasją.Uważam,że takie chwilowe życie "na dziko" i powrót do ciepłego mieszkania z co i tv,jest tylko zabawą,ale też może być pasją.Swoją drogą chciałbym zobaczyć człowieka po miesiącu żywienia się korzonkami.a co zimą?Można dla fanaberii tak sobie pożyć chwilowo.A co w razie choroby? Skąd leki, opłata za szpital,bo przecież bez składek nie ma ubezpieczenia.Fajnie się o tym pisze,kiedy się ma zabezpieczenie finansowe i socjalne.
    Rozczaruję Cię, bo niestety z pracy modelarza może być WIĘKSZA korzyść, niż z pracy wolontariusza. Modelarstwo to nie tylko takie sobie klejenie modeli. Ono się łączy z pasjami historycznymi, a szczególnie z wiedzą o historii polskiej myśli technicznej. Jeśli dla Ciebie jest wszystko jedno, czy Polacy będą znali historię, a w rezultacie czy będą pozwalali sobie wmówić, że istniały "polskie obozy zagłady", i czy będzie można im wmówić, że powinniśmy zapłacić komuś z tego powodu odszkodowania i w końcu czy Ty będziesz miał wskutek tego wyższą emeryturę, czy niższą, to OK. Modelarstwo jest tylko zabawą. Podobnie bez znajomości polskiej myśli technicznej będzie można nam łatwo wmówić, że w Polsce nie było nigdy przemysłu, tylko jakaś komunistyczna atrapa, która była zła, niedorzeczna i trzeba było ją zniszczyć, a potem biernie czekać, aż przyjdzie kapitał zagraniczny i nam ten przemysł zbuduje. Nie wspominając o tym, że w obecnych warunkach, gdy panuje niestabilność na rynku pracy, rzemieślnicza solidność i dokładność w pracy ręcznej może się przydać nawet człowiekowi pracującemu umysłowo, bo nigdy nie wiadomo, gdzie się będzie zatrudnionym za kilka miesięcy.
    Z drugiej strony - tu pewnie rozczaruję Indianina, bo indianiści przepadają za Jurkiem Owsiakiem - że pomaganie innym, jeśli ktoś na pierwszym miejscu nie stawia dobra innego człowieka, tylko chce przede wszystkim "poczuć się dobry", wyradza się w swoje zaprzeczenie. Klasycznym przykładem jest właśnie WOŚP, która polega na zabieraniu pieniędzy na to, żeby władze mogły przeznaczać fundusze mniej na służbę zdrowia, a bardziej na "praktyczniejsze" cele, oraz na tworzeniu przestępcom okazji do prania opinii, do czego się sam Owsiak przyznawał. Wszystko to łatwo i przyjemnie, z poczuciem wewnętrznego dobra, a bez konfrontacji z prawdziwym cierpieniem.
    Ale to tak na marginesie.

    Po drugie, obecny etap "rozwoju cywilizacyjnego" polega na likwidacji takich rzeczy, jak bezpieczeństwo finansowe i socjalne. Obecne pokolenie wie już np., że nie będzie mieć żadnej emerytury, bo przeznaczone na nią pieniądze schowają wcześniej do kieszeni i wydadzą politycy. Podobnie ludzie widzą postępujący paraliż służby zdrowia i wiedzą, że rezultatem tego ma być jej dostępność tylko dla wybranych. Żywność jest zresztą coraz bardziej sztuczna i szkodliwa. W zamian otrzymujemy hipermarkety, różne Biedronki i elektroniczne gadżety, które nam służą do podbudowania swojego ego. Dlatego życie "cywilizowane" jawić się będzie dzisiejszemu pokoleniu jako wcale nie bezpieczniejsze od nawet najbardziej sprzeciwiającego się cywilizacji materialnej zakapiorstwa, ale nudniejsze, bardziej ogłupiające i zniewalające człowieka.
    W tej sytuacji myślę, że styl życia i przykład Indianina może znaleźć wielu naśladowców. Indianinie, nie przejmuj się marudami, tylko rób swoje, jak mawiał znajomy mojej znajomej.
    Ostatnio edytowane przez arturos25 ; 24-11-2013 o 14:15

  6. #6
    Bieszczadnik
    Na forum od
    10.2013
    Postów
    29

    Domyślnie Odp: Zostać zakapiorem

    Z tą chorobą to jedyna sensowna uwaga ale już przecież na to odpowiedziałem. W warunkach zagrożenia życia i zdrowia moje zasady nie obowiązują. Ja nie sprzeciwiam się cywilizacji tylko patologiom cywilizacyjnym. Zresztą wyolbrzymiacie to. Ja bez problemów i żadnych komplikacji przetrwałem w terenie grypę. Co prawda latem ale w warunkach dość ostrych. Z konieczności sypiałem na gołej ziemi przykryty płócienną kurtką myśliwską (w najlepszym razie na ławce). Innym razem jesienią w górach gdy były już przymrozki podobnie przetrwałem anginę, choć miałem tylko wyposażenie typowo letnie. Przestrzegałem po prostu pewnych zasad: nie piłem zimnej wody, jadłem owoce zawierające dużo witaminy C, parzyłem sobie herbatki z dostępnych ziół, możliwie ciepło ubierałem się na noc i spałem zawsze, gdy tylko czułem senność (sen to jest podstawa w takich wypadkach). Zimą jest teoretycznie trudniej. Jednak ja na swoich konikach będę mógł wozić ze sobą tyle wyposażenia, że zapewnię sobie warunki dużo lepsze, niż miałem na tych "kuracyjnych" wyprawach w cieplejszych porach roku (żeby nie było wątpliwości - sypiałem już zimą pod namiotem w Bieszczadach). W tipi można nawet rozpalić ogień czego się nie zrobi w zwykłym namiocie. Większym problemem są w tych warunkach kontuzje, zwłaszcza rąk, nóg i kręgosłupa. Wtedy dajemy sobie urlop od zakapiorowania .

    Cytat Zamieszczone przez biały wilk Zobacz posta
    Żyję trochę wiosen na tym świecie i różne rzeczy widziałem,wiele przeżyłem i wiem,że realnie nie da się uciec od cywilizacji choćby ze względu na odzież w naszym klimacie,jak też wyżywienie zimą,bo korzonki,to brednie .
    Przecież i tak żyjemy "korzonkami". Czym niby jest ziemniak, pietruszka, marchew? W wielu miejscach na świecie ludzie do dziś żyją kartoflami. W terenie w Polsce ziemniaki są zastępowane przez słonecznik bulwiasty, marchew jest dzika. W naszej przyrodzie jest też mnóstwo warzyw korzeniowych nieznanych w uprawach. Topinambur przechowuje się zimą w kopcach jak ziemniaki. Przez to traci własności wiatropędne. Poza tym te korzonki to sprawa umowna. Chodzi o pokarm roślinny. Orzeszki bukowe i laskowe, suszone owoce, cukier klonowy, żołędzie też w to wchodzą. Ja sam bynajmniej nie jestem wegetarianinem i nie pogardzę rybkami czy larwami z pni drzewnych. Próbowałem - są dość dobre. Jedne i drugie można zdobywać przez całą zimę. Oczywiście, że zimą ciężko jest przeprowadzać jakiekolwiek zbiory roślin, umożliwiające przeżycie - ale OD TEGO WŁAŚNIE MAMY WCZEŚNIEJSZE PORY ROKU, ŻEBY PRZYGOTOWAĆ SIĘ DO ZIMY. To jest absolutny elementarz każdego człowieka żyjącego z produkcji ziemi. Również milionów polskich rolników. Skoro tego nie rozumiesz to nie świadczy to wcale o tym że ucieczka od syfilizacji jest niemożliwa. Świadczy to tylko o tym, że myślisz po miejsku i nie rozumiesz logiki życia w przyrodzie.

    Tak więc jednak jest to zabawa,a nie sposób na życie.
    Skoro znasz tylko takie dwie możliwości, to znaczy że wolontariat to jednak też dla Ciebie zabawa?

    Cytat Zamieszczone przez diabel-1410 Zobacz posta
    Ale że to offtopik znaczy dział forum to niech sobie dalej teoretyzują na temat wielkiej wojny,upadku cywilizacji i wyższości ideałów nad /syfilizacją/ oczywiście bezpieczni w swoich domach przed klawiaturą i monitorem.
    Jeszcze jeden wyznawca Niewidzialnej Ręki Rynku. Mam nadzieję że niedługo główny jej apostoł, ten z wąsami, spojrzeniem szaleńca i muchą pod szyją trafi do domu bez klamek i tak się skończy apostolstwo "cywilizacji".

    Spodziewałem się że kiedy zaproponowałem spacerek zimowy po Bieszczadach odezwu ze strony /zakapiorów/ a zobaczyłem na monitorze bicie piany.
    Nie bij tak tej piany, to jej nie zobaczysz. Nie skorzystałem z Twojej propozycji bo warunki o których mówisz dobrze znam. Nic by mi to nie dało a was przecież i tak nie przekonam.

    Cytat Zamieszczone przez creamcheese Zobacz posta
    Przeczytałem z pokorą (ja 60-cio latek) Twój post...ale dalej nie rozumiem...siedzisz przy internecie, podpatrujesz (może) jak złowić rybę gołymi rękami, robisz sobie (byc może) z tego xero...i piszesz o pięknej, czystej wolności.
    Cytat Zamieszczone przez diabel-1410 Zobacz posta
    oczywiście bezpieczni w swoich domach przed klawiaturą i monitorem.
    Nie rozumiem, na jakiej podstawie wciąż z uporem twierdzicie, że moje przygotowania zakapiorskie ograniczają się do Internetu. Wszystko, co chcę umieć, przećwiczyłem, właśnie ćwiczę lub będę ćwiczył. Inaczej to nie ma sensu. Materiały z Internetu zdobyłem już dawno. Teraz głównie szperam w książkach. O rybołówstwie najwięcej można się dowiedzieć z literatury etnograficznej. Ćwiczę łowienie ryb przede wszystkim na stawach u mojego znajomego. Sama moja obecność w Internecie o niczym nie świadczy. Nie wiem czy zauważyliście że z braku czasu na Internet odpowiadam na wiele postów równocześnie. Wy poza tym przecież też uważacie się za ludzi bardzo doświadczonych jeśli chodzi o życie w przyrodzie chociaż wciąż na Necie siedzicie. I macie na tym forum więcej postów niż ja.

  7. #7
    diabel-1410
    Guest

    Domyślnie Odp: Zostać zakapiorem

    Szanowny Indianinie,Samotny Włóczykiju,Arturosie -czyli po mojemu jedna osobo w trzech nickach(mam nadzieję że poprawnie napisałem) śmiem po chamsku stwierdzić że Jesteś/Jesteście osobą/osobami lubiącą-lubiącymi wywoływać jakowyś zamęt na forach korzystając z anonimowości.Nawet jeśli zaproponawałbym
    Wam - Tobie obóz szkoleniowo kondycyjny pod przewodnictwem np.Andrzeja Bryla tudzież Pałkiewicza dostałbym tą samą odpowiedź.Na podstawie mojego doświadczenia życiowego śmiem stwierdzić że o survivalu ulicznym czy leśnym nie wiecie - nie wiesz nic.Nie widzę w wypowiedziach podstawowej troski zapewniającej bezpieczeństwo.Myślę że znacie to tylko z teorii i przepraszam z góry za odebranie tego jak atak osobisty - głupoty pi..eprzysz-ycie.
    A stwierdzenie że to wszystko znasz i dlatego w góry iść ze mną nie chcesz przebija całą teorię tu zaprezentowaną.Bo ja wiem jedno- jeśli potrzebuję wiedzy to będę uczył się od wszystkich.Niezależnie od wiary,wyznania i poglądów.

  8. #8
    Bieszczadnik Awatar creamcheese
    Na forum od
    02.2012
    Rodem z
    Lublin
    Postów
    799

    Domyślnie Odp: Zostać zakapiorem

    Czytaj, proszę, ze zrozumieniem. Napisałem, że siedzisz w necie, bo trudno byłoby Ci napisać choćby powyższego posta bez internetu. Dalej pisałem...może, być może...
    Tyle w temacie mojego cytatu.
    Pozdrawiam

  9. #9
    Bieszczadnik
    Na forum od
    10.2013
    Postów
    29

    Domyślnie Odp: Zostać zakapiorem

    W takim razie myśl Twoja jest zbyt głęboka aby Indianin mógł ją pojąć swoim małym rozumkiem... W każdym razie w przypadku Diabła nie ma wątpliwości. Zrobił ze mnie jakiegoś internetowego zakapiora zupełnie bez prawdziwego doświadczenia.

  10. #10
    Szkutawy
    Guest

    Domyślnie Odp: Zostać zakapiorem

    Cytat Zamieszczone przez Indianin Zobacz posta
    W takim razie myśl Twoja jest zbyt głęboka aby Indianin mógł ją pojąć swoim małym rozumkiem... W każdym razie w przypadku Diabła nie ma wątpliwości. Zrobił ze mnie jakiegoś internetowego zakapiora zupełnie bez prawdziwego doświadczenia.
    Hej!
    Nie zamierzam Ciebie atakować i nie odbieraj tego jak ataku, ale po co piszesz? Niebawem przyjdzie po zimie wiosna... weź plecak i udaj się w głuszę. Przygotowania są niepotrzebne i tak wszystko zweryfikuje twoja silna wola, psychika czy słabości. Jeśli nie masz rodziny to ruszaj.... a jeśli ją masz to okaże się, że jesteś egoistą ... no chyba, że ta rodzina tego chce to razem wyruszajcie, bo będzie łatwiej. Kwiecień jest takim miesiącem, że robi się cieplej, ale potrafi dać nieźle w dupę, aby pokazać, czy to dobry pomysł. Potem przyjdzie lato poczynisz przygotowania do zimy, a wtedy będziesz już wiedział, czy chcesz przeżyć w tych warunkach zimę. Po zimie chętnie poczytam jak Ci poszło.... Przygotowania są czasami nie na miejscu.... Można czasami się przygotowywać do czegoś całe życie i nic z tego nie wynika ... marzenia trzeba realizować ... i to jak najszybciej, bo można nie zdążyć... Człowiek jest stadny, więc bez pomocy innych nie dasz rady w tych warunkach, ale ludzi można przecież poznać, przekonać do swojej osoby, a trzeba to będzie niewątpliwie zrobić i nie zrazić. Doświadczenia się nabiera w trakcie czegoś, a nie przed. Pozdrawiam.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Pragne zostać nowym Połoniną
    Przez człowiek wiatr w dziale Wypoczynek aktywny w Bieszczadach
    Odpowiedzi: 154
    Ostatni post / autor: 05-11-2013, 23:40

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •