I chyba o taki mi post...jimi...chodzło. Takie podsumowanie pieprzenia kotka za pomocą młotka. Pozdrawiam
I chyba o taki mi post...jimi...chodzło. Takie podsumowanie pieprzenia kotka za pomocą młotka. Pozdrawiam
Byc moze czasem taka zabawa tak czlowieka wkreci ze stanie sie celem i sposobem na zycie? Acz zapewne to niewielki procent z tych ogladajacych wyroby regionalne na stoiskach..
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
Zapytam o ostatnie udowodnione przypadki tej diety w Polsce ?
Kani-balizm , to odżywianie się Kaniami prawda? To ja znam taki przypadek ze Starego Łupkowa, ale przecież to już nie Bieszczady, więc nie będę opisywał, zresztą zbyt drastyczne, "niestety sceny konsumpcji Czerwonego Kapturka odbyły się za kulisami, - ała moja ręka, ała moja noga, ała moja druga ręka, Babcia?! Posuń się"...
"...dla wszystkich starczy miejsca"
Ostatnio edytowane przez trzykropkiinicwiecej ; 20-12-2013 o 15:16
kamień spadł mi z serca,dziękuję!
oj, pewnie WIFI i tak ma :D
"There is no such thing like too much snow" - Doug Coombs
Haha nie zauważyłem, masakero :)
"There is no such thing like too much snow" - Doug Coombs
dlaczego żyje samotnie?
Ludzie współcześni i wcześni Słowianie, po jaskiniowców neolitycznych żyli w społecznościach
Państwo dość silne, by Ci wszystko dać jest dość silne, by Ci wszystko odebrać
W teorii tak było, dawni ludzie mieli silny instynkt społeczny i organizację rodową. Zdarzało się jednak często w pierwotnym osadnictwie - tak, bywa dziś np. na Huculszczyźnie - że pomimo to osadnictwo było bardzo rozproszone. Zresztą jak ktoś miał zawód leśny, np. był myśliwym czy bartnikiem - to bliżej do pracy miał, gdy żył na jakimś odludziu. Poza tym, akurat okolice Moskwy to był w X w. taki słowiański Dziki Zachód. To były dopiero co podbite i kolonizowane przez Rusinów ziemie ugrofińskie, dzikie, bezludne i nie bardzo bezpieczne. Kobietom przeważnie się w takie miejsca specjalnie się nie paliło, więc z pewnością wielu gospodarzy długo mieszkało samotnie.
Pamiętacie, że Indianin kiedyś pisał, jak to poszukiwał kiedyś Przygody jak na Dzikim Zachodzie, szukając złota i drogich kamieni na Dolnym Śląsku? Za wiele na tym chyba nie zarobił. Otóż obecnie przed takimi poszukiwaczami otwierają się rzeczywiste perspektywy: Rosjanie zaczęli sprzedawać bursztyn sambijski, zamiast Polakom i Litwinom, jak dotychczas, Chińczykom, i "złoto Bałtyku" stało się droższe niż złoto prawdziwe! Dlatego dziś można odkryć w Polsce Skarb, nie jakiś symboliczny, jak Indianin, tylko PRAWDZIWY! Dziś ci którzy chcą przeżyć Przygodę i odkryć Skarb, jak na Dzikim Zachodzie, wyjeżdżają właśnie nad Bałtyk w okresie sztormów. Obawiam się tylko, czy w lasach nadmorskich nie zaroiło się również od rzeczywistych oprychów, którzy też byli przecież elementem legendy Dzikiego Zachodu.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)