Diabeł nie tak nerwowo ... lepiej aby na tym wątku pisać, a nie na wszystkich innych ...

PS: Ja odbieram wątek Husarii w kontekście wsadzone tu ni z d...y ni z pietruchy, ot tak mamy własnych "Kałbojów".
Ciekawa jest sprzeczka między Amerykańskim oddechem w społeczeństwie polskim = wolność, demokracja, kontra sowietyzm
A tym co z Łemkami i Bojkami ?
Gdzie leży prawda, pośrodku ?!
Czy w Bieszczadzie jest miejsce na poganiaczy bydła, z pewnością. Gdyż tacy są i co roku napadają na kolejkę jak i towarzyszą targom konnym w Lutowiskach. Jest to metoda na zarobek, ale dla nich również pewien styl bycia. Może w tym temacie należałoby dopytać ich właśnie. Może Prezes z Chmiela również by coś w tym temacie miał ciekawego do powiedzenia.

Łemkowie, Bojkowie, Huculi, Wołosi i inni (nie zapominając o zbójach) = rodzima grupa tych terenów. Czy warto szerzyć ich kulturę? i jak to robić? Czyż to nie oni mieszkali w lepiankach jeszcze w XX wieku? nie mieli za bardzo elektryczności ? Czy to nie są pasterze z "ciemnogrodu". Różne wzory haftu i ubioru, kultura pastrsko-łowiecka ...
Jak można byłoby tę kulturę promować, jak i co można wykorzystać?

hmm a może niech się dzieje wola nieba i nie warto biadolić na tematy które są z góry przegrane. I znowu bicie piany będzie ...