Kim jest kandydat na zakapiora?

Najprawdopodobniej bardzo młodym człowiekiem, który może mieć bardzo wiele zalet, głowę pełna marzeń a jednocześnie znikomą wiedzę na temat tego jak kiedyś żyli ubodzy ludzie na wsi. Dawniej (powiedzmy że w poprzednich wiekach) już samo słowo przednówek wywoływało blady strach i ciarki po plecach.
Przednówek to był czas niedostatku, gdy zimowe zapasy kończyły się a nowej żywności w przyrodzie jeszcze nie było. W skrajnych przypadkach na przednówku ludzie sięgali po wszystko co można było strawić: kłącza, wyłażące chwasty, korę z drzew czy paski skóry.
Można by oskarżyć ich o to, że byli leniwi i nie nagromadzili wystarczających zapasów ziół, suszu owoców czy słoików z czymś tam. Nic podobnego, nie tak było.

Powrót do takiego prymitywizmu, przy braku wiedzy o bezpiecznym stosowaniu postu, może doprowadzić młodego zakapiora do choroby.
I bez obrazy:
-moja babcia, która dożyła bardzo słusznego wieku powiedziałaby, że taki pomysł może urodzić się w chorej głowie albo w dupie, w którejś się coś poprzewracało.