Strona 1 z 2 1 2 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 1033

Wątek: Zostać zakapiorem

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik Awatar Ala
    Na forum od
    06.2004
    Postów
    66

    Domyślnie Odp: Zostać zakapiorem

    A co to znaczy, ze jestes ( jak piszesz) pasowanym bieszczadnikiem?

  2. #2

    Domyślnie Odp: Zostać zakapiorem

    Ale się tu dyskysja zrobiła!
    Cytat Zamieszczone przez Ala Zobacz posta
    A co to znaczy, ze jestes ( jak piszesz) pasowanym bieszczadnikiem?
    To znaczy, że przeżyłem Bieszczadzką Inicjację.

    Cytat Zamieszczone przez Kubryk Zobacz posta
    Samotny Włoczykiju. Udało Ci sie wywołać dyskusję o własnym pomyśle - może właśnie o to glównie Ci chodziło? Znam kilku "bieszczadników", ale oni najpierw robili, a później ewentualnie opowiadali o tym czego dokonali.
    W moim wypadku jak już o tym piszę, to znaczy, że się zdecydowałem. Przeszedłem już próby trudniejsze, i nie cofnąłem się - więc tak będzie i tym razem. Chyba, że zostaną kaleką albo umrę. Poza tym, teraz już widzę, że próba zakapiorska jest dla mnie bezwzględnie konieczna. Zresztą rozpocząłem już przygotowania do niej.
    A moja pisanina nie służy chwaleniu się, tylko przygotowywaniu gruntu pod odrodzenie niekomercyjnego stylu życia w Polsce.

    Piszesz o turystach używając określenia "stonka". To niezbyt ładne określenie. Ludzie Bieszczadów określani jako "zakapiory" mimo swoich wielu wad, mieli niewątpliwie jedną zaletę: szanowali innych. Określanie innych jako "stonka" świadczy o pogardzie i arogancji. Z pewnością nie przystoi to komuś pretendującemu do miana "zakapiora". Jeśli masz marzenie - zrealizuj je - po prostu zrób to, bez zbędnego gadania. Jak Ci się uda, opowiesz jak było. Życzę powodzenia
    Nie pisałem o turystach, tylko o turystach masowych. Poza tym, jesteś idealistą. Moja postawa świadczy nie o arogancji, co o potępieniu dla postawy ludzi, którzy robią sobie zabawę z cudzej tożsamości. Mam szanować kogoś, kto bruka sprawy, które są dla mnie świętościami?
    Dziewczyna, która jest miła dla wszystkich, szybko traci cnotę. Dlatego też dawne Bieszczady obecnie zanikają, a ich reprezentanci stopniowo przestają się różnić od przeciętnego konsumenta. Jeśli się zła nie będzie potępiać, to siłą rzeczy ono zwycięży. Jesteś też zwolennikiem rozwiązania policji oraz "wychowania bezstresowego"? Bez negatywnego stosunku wobec każdego, kto nie odnosi się do tożsamości bieszczadzkiej z szacunkiem, Bieszczady się nie odrodzą.
    Ostatnio edytowane przez Samotny Włóczykij ; 05-06-2011 o 12:43

  3. #3

    Domyślnie Odp: Zostać zakapiorem

    Cytat Zamieszczone przez dorota z krakowa Zobacz posta
    Także życzę Ci powodzenia.
    Ale z Twoich postów wnioskuję, że naczytałeś się Stachury, może na dodatek Wojaczka, posłuchałeś w trudnych chwilach piosenek bieszczadzkich...
    To wszystko jednak tak fałszywie mami, wciąga - chciałoby się tak jak Oni zdobywać wolność własną, sprawdzić siebie.
    Ale niestety to jest tylko piękna literatura - słowa; zważ jaką cenę zapłacili ci pisarze za to jak "eksperymentowali" ze sobą samym. Jak okropną cenę zapłacili.
    Ale to pięknie opisali i w tym opisie zastawili pułapkę intelektualną.
    Spokojnie! Ja już mam za sobą próbę, która Stachurę zawiodła na hak od żyrandola, a Wojaczka do prochów w żołądku. Im się nie powiodło, bo pobłądzili, ponieważ przystępowali do niej bez należytego przygotowania. Wiesz, dlaczego Amundsen przeszedł do pierwszy bieguna i wrócił żywy, a Scott przyszedł drugi i zmarł wracając, choć szedł łatwiejszą drogą? Właśnie dlatego, że Amundsen był należycie przygotowany, a Scott - nie. Nie rozumiem - czy skoro Ludwik Leichhardt zginął w czasie próby przejścia Australii ze wschodu na zachód, to nikt już po nim nie powinien tego próbować?
    Poza tym, to nie jest kwestia naczytania się czegoś - ja po prostu nie umiem prowadzić takiego przaśnego, drobnomieszczańskiego życia, jak dzisiejsi ludzie.

    To nie sztuka zamieszkać przez dwie zimy w namiocie, ale jeszcze nadać temu jakiś sensowny wymiar - wymiar przynajmniej na relacji na Forum - ale po cichu pojechać w Biesy, zakosztować tego niełatwego życia - no i po tej próbie zdać nam relację.
    Miejmy nadzieję, że Stachura nie przewróci się w grobie.
    Jeszcze raz powodzenia
    Dobrze to ujęłaś - musi to mieć jakiś cel. Mieszkanie na dziko samo w sobie celu nie daje - trzeba już przyjść w Bieszczady z wiedzą, do czego to będzie służyć. Kiedyś myślano inaczej - uważano, że tym celem są przygody. Wielu ludzi się na tym potknęło.
    I ja już wiem, czemu powinna służyć taka próba. Prócz samej tylko nauki rozmaitych umiejętności i kształtowania charakteru, oczywiście. Ja uważam, że ludzie, którzy nie poznali, jak wygląda życie bez tego wszystkiego, co nasi przodkowie przez ostatnie parę tysięcy lat zbudowali, nie powinni mieć prawa do decydowania o Polsce, bo nie potrafią tych wszystkich zdobyczy docenić i często je marnują.

    Cytat Zamieszczone przez wadera Zobacz posta
    Zakapior odbierany jest jako postać pozytywna w sumie ale zawdzięcza to tylko i wyłacznie magii miejsca ,w którym się znajduje i żyje(wegetuje) czyli Bieszczadom.Tu gdzie mieszkam magia pryska i taki ktoś to zwykły żul jest i pasożyt-ot co.
    Tyle, że to właśnie zakapiorzy stworzyli tę magię miejsca. I trochę inaczej też się zachowywali od tamtych. Więc może po prostu wielkie miasta marnują talenty ludzi?
    P.S. Największe pasożyty to dziś ci, co chodzą w garniturkach i używają "odjechanych" bryk.
    Ostatnio edytowane przez Samotny Włóczykij ; 05-06-2011 o 13:17

  4. #4

    Domyślnie Odp: Zostać zakapiorem

    na marginesie- Cień PRL-u w Dołżycy nie istnieje od października 2008r, a hostel w Wetlinie to już nie cień prlu w dołżycy. chyba że mas plany lansu w mireczkowych następczyniach prlu, czyli w bieszczdzkiej i w karczmie w przysłopiu.

  5. #5
    Bieszczadnik Awatar Kubryk
    Na forum od
    05.2011
    Rodem z
    Toruń
    Postów
    34

    Domyślnie Odp: Zostać zakapiorem

    Cytat Zamieszczone przez Samotny Włóczykij Zobacz posta
    Poza tym, to nie jest kwestia naczytania się czegoś - ja po prostu nie umiem prowadzić takiego przaśnego, drobnomieszczańskiego życia, jak dzisiejsi ludzie.
    Więc chcesz dokonać czegoś wielkiego, nietuzinkowego - to się chwali. To jest argument z którym mogę się zgodzić.

  6. #6
    Bieszczadnik Awatar Kubryk
    Na forum od
    05.2011
    Rodem z
    Toruń
    Postów
    34

    Domyślnie Odp: Zostać zakapiorem

    Cytat Zamieszczone przez Samotny Włóczykij Zobacz posta
    Mieszkanie na dziko samo w sobie celu nie daje - trzeba już przyjść w Bieszczady z wiedzą, do czego to będzie służyć. Kiedyś myślano inaczej - uważano, że tym celem są przygody. Wielu ludzi się na tym potknęło.
    I ja już wiem, czemu powinna służyć taka próba. Prócz samej tylko nauki rozmaitych umiejętności i kształtowania charakteru, oczywiście. Ja uważam, że ludzie, którzy nie poznali, jak wygląda życie bez tego wszystkiego, co nasi przodkowie przez ostatnie parę tysięcy lat zbudowali, nie powinni mieć prawa do decydowania o Polsce, bo nie potrafią tych wszystkich zdobyczy docenić i często je marnują.
    To się zagalopowałeś Włoczykiju. Co do ostatniego zdania, to Ameryki odkrywać nie musisz. Kiedyś zrobil to Krzysztof K. Po to nasze dzieci chodzą do szkoły, żeby nie musieli na nowo odkrywać że ziemia nie jest plaska, a słonie nie potrafią fruwać. Umiejętności, które masz zapewne na myśli, w dzisiejszym świecie nie przydadzą się, no chyba że będzie jakiś kataklizm i znowu wrócimy do jaskiń.
    Co do ksztaltowania charakteru, to ok - jest to jeden z wielu sposobów, ale nie jedyny oczywiście. Zakonnicy w zakonach zamkniętych mają bardziej przechlapane, niż zakapior w szałasie.
    Chcesz poznać jak wyglądało życie w Biesach 100 lat temu? To znakomicie. Możesz to zrobić już od jutra. Porzuć swoją obecną pracę i spróbuj przeżyć miesięcznie za , powiedzmy 200 zł. (mam na myśli jedzenie i ubranie). Spraw sobie niewielki zagon ziemi pod Warszawą, w jakiejś wiosce "zabitej dechami", gdzieś gdzie nie ma sklepu, gdzie jest beznadzieja, miejscowa mafijka (w biesach przed wojną Pan) a dziewczyny po zmroku lepiej z domu nie wypuszczać i jeszcze wiele innych "atrakcji". Będziesz miał klimat przedwojennych biesów.
    Nie chcę Cię tylko krytykować, bo Twój pomysł nawet mi się podoba, tyle, że uważam go za mało realny. Wydaje mi się też, że jesteś romantycznie zapatrzony w Bieszczady, zdajesz się je idealizować. Uwierz, tu nigdy tak romantycznie się nie żyło jak nam mieszczuchom się wydaje.

  7. #7

    Domyślnie Odp: Zostać zakapiorem

    Cytat Zamieszczone przez Kubryk Zobacz posta
    To się zagalopowałeś Włoczykiju. Co do ostatniego zdania, to Ameryki odkrywać nie musisz. Kiedyś zrobil to Krzysztof K. Po to nasze dzieci chodzą do szkoły, żeby nie musieli na nowo odkrywać że ziemia nie jest plaska, a słonie nie potrafią fruwać. Umiejętności, które masz zapewne na myśli, w dzisiejszym świecie nie przydadzą się, no chyba że będzie jakiś kataklizm i znowu wrócimy do jaskiń.
    Mam rozumieć, że wg Ciebie harcerstwo jest też już niepotrzebne. Nie trzeba wcale wielkiego kataklizmu, który zburzy wszystko - wystarczy mała albo trochę większa wojenka, jaką nasi przodkowie musieli przeżywać co parędziesiąt lat. Dzisiejszym ludziom się wydaje, że to już przeszłość. Tak się przyzwyczaili do konsumpcjonizmu, że im się wydaje, że inna rzeczywistość nie jest możliwa. Upadek zakapiorszczyzny i załamanie turystyki kwalifikowanej też opierały się na tezie, że w obecnych czasach, gdy wojny już nie będzie, a dobrobyt będzie stale rósł, nie jest to już potrzebne, a nawet są bezsensowne.
    Gwarantuję Ci też, że większość ludzi nie zdaje sobie sprawy, że względny dobrobyt i bezpieczeństwo, które mamy dziś, nie są dane na zawsze. Nie przypadkiem istnieje powiedzenie "syty nie zrozumie głodnego". Podobnie ludzie wychowani w obecnych czasach nie wiedzą, że swój standard życia zawdzięczają pracy poprzednich pokoleń - ba, oni wręcz gardzą poprzednimi pokoleniami, jako zacofańcami.

    Co do ksztaltowania charakteru, to ok - jest to jeden z wielu sposobów, ale nie jedyny oczywiście. Zakonnicy w zakonach zamkniętych mają bardziej przechlapane, niż zakapior w szałasie.
    Zależy, w czym. Mówię to na tej podstawie, że próbę tego rodzaju też przeszedłem. W tym konkretnym wypadku jednak chodzi o życie w trudnych warunkach stworzonych przez przyrodę, nie sztucznie przez człowieka.

    Chcesz poznać jak wyglądało życie w Biesach 100 lat temu? To znakomicie. Możesz to zrobić już od jutra. Porzuć swoją obecną pracę i spróbuj przeżyć miesięcznie za , powiedzmy 200 zł. (mam na myśli jedzenie i ubranie). Spraw sobie niewielki zagon ziemi pod Warszawą, w jakiejś wiosce "zabitej dechami", gdzieś gdzie nie ma sklepu, gdzie jest beznadzieja, miejscowa mafijka (w biesach przed wojną Pan) a dziewczyny po zmroku lepiej z domu nie wypuszczać i jeszcze wiele innych "atrakcji". Będziesz miał klimat przedwojennych biesów.
    Mieszasz ze sobą parę rzeczy. Mylisz okres przedwojenny z XVIII wiekiem, a pana ze zbójnikami. I standardy moralne były wtedy trochę inne, a ja manie chodzi o rzeczywistość, w której obowiązują współczesne (te pozytywne) standardy moralne.
    Jeśli chodzi o ten zagon pod Warszawą - to coś w tym jest. Mam zamiar przyczynić się do wywołania fascynacji wiejskim życiem i traktowania jego utrudnień nie jako dowodu niższości, która powoduje, że powinno się przenieść tam, gdzie łatwiej, czyli do dużego miasta, lecz jako prób, pokonywanie których czyni z nas człowieka. Wiadomo przecież, że jeśli powstanie run na twarde życie, to pojawią się chętni do mieszkania tak na stałe, a wszyscy w Bieszczadach się nie zmieszczą. To jest sposób na przyhamowanie tendencji do wyludniania się małych miejscowości, wywołaną przez nieodpowiedzialne lub wrogie działania polityków. Dlatego wychodzę z założenia, że każdy ma prawo do własnych Bieszczadów, które mogą znajdować się w różnych częściach kraju.

    Nie chcę Cię tylko krytykować, bo Twój pomysł nawet mi się podoba, tyle, że uważam go za mało realny. Wydaje mi się też, że jesteś romantycznie zapatrzony w Bieszczady, zdajesz się je idealizować. Uwierz, tu nigdy tak romantycznie się nie żyło jak nam mieszczuchom się wydaje.
    Ale co jest w nim nierealnego? Wszystko, poza pozwoleniem na budowę szałasu, zależy przecież wyłącznie ode mnie samego. A z patrzenia na Bieszczady głównie pod kątem przygód dawno już wyrosłem; zresztą zdaję sobie sprawę, że romantyczne przygody nawet w Bieszczadach trzeba sobie umieć zorganizować. Teraz widzę więc w tych górach głównie sposób na samodoskonalenie i misję. Prędzej można powiedzieć, że staram się, żeby to inni byli romantycznie zapatrzeni w te góry.
    Bieszczady traktowali jako swoją Ziemię Obiecaną nie tylko mieszczuchy. To była taka ogólnopolska idealistyczna wizja. Czy Jędrek Połonina był mieszczuchem? Albo Spis?
    Ostatnio edytowane przez Samotny Włóczykij ; 05-06-2011 o 22:49

  8. #8
    Bieszczadnik Awatar Biały 13
    Na forum od
    02.2010
    Rodem z
    Wawa
    Postów
    246

    Domyślnie Odp: Zostać zakapiorem

    Cytat Zamieszczone przez Samotny Włóczykij Zobacz posta
    Mam rozumieć, że wg Ciebie harcerstwo jest też już niepotrzebne.
    Ideowiec hmm ... a gdzie zagubiłeś swoje idee harcerskie ? Twoje wypowiedzi o turystyce "masowej" o "stonce" wskazują na twój brak szacunku co do nich. dziwne ? poprzednik napisał już o tym iż każdy prowadzi turystykę na swoje możliwości !!
    Tak więc wytykanie komuś że nie jest takim łazikiem jak tym, albo ma dzieci i woli z nimi "bezpieczniej" spędzać czas wolny niż pod namiotem w lesie - nie tobie to oceniać i publicznie wytykać innym. Dla ciebie to nie wyczyn spędzać w ten czy inny sposób - to załóż plecak i idź w swoją stronę.
    Postawcie na harcerstwo, postawcie na Szczep im. "Zośki"!
    przekaż swój 1% http://60i148.org/

  9. #9
    Bieszczadnik Awatar Kubryk
    Na forum od
    05.2011
    Rodem z
    Toruń
    Postów
    34

    Domyślnie Odp: Zostać zakapiorem

    Cytat Zamieszczone przez Samotny Włóczykij Zobacz posta

    A moja pisanina nie służy chwaleniu się, tylko przygotowywaniu gruntu pod odrodzenie niekomercyjnego stylu życia w Polsce.....

    ....Nie pisałem o turystach, tylko o turystach masowych. Poza tym, jesteś idealistą. Moja postawa świadczy nie o arogancji, co o potępieniu dla postawy ludzi, którzy robią sobie zabawę z cudzej tożsamości. Mam szanować kogoś, kto bruka sprawy, które są dla mnie świętościami?......
    ..... Jesteś też zwolennikiem rozwiązania policji oraz "wychowania bezstresowego"? .....

    Nie, nie jestem tego typu zwolennikiem.
    Jeśli chcesz odrodzić niekomercyjny styl życia, to znaczy, że też jesteś idealistą. Można tylko trzymać za Ciebie kciuki i życzyć powodzenia w tej szczytnej misji, chociaż nie wierzę, aby to się udało.
    Co do turystów, to uważam że należy ich szanować bez względu na liczebność. (turyści masowi to już 1000 czy może 10000? - nie popadajmy w absurd). Każdy obywatel Polski (i nie tylko) ma prawo przyjechać w Biesy i wejść na Tarnicę. I może to zrobić w trampkach albo nawet w butach na wysokim obcasie (widziałem) lub bez czapki w zimę, w cinkiej kurteczce (też widziałem - porzyczałem moją). Byleby przestrzegał regulaminu BPN. Może nawet zjeść na szczycie kilo zwyczajnej i popić puszką coca coli, ma do tego pełne prawo, ma też prawo do szacunku.
    Moje obecne wyprawy w Biesy też nie wyglądają jak kiedyś. Jak się ma małe dzieci, to turystyka wygląda już inaczej. Ale czy to, że nie zakładam już ciężkiego plecaka na plecy i przyjeżdżam samochodem to znaczy, że ja też według Ciebie należę do "stonki"?
    Nie wiem co masz na myśli o odrodzeniu się Bieszczadów? Bo przyrodniczo Biesy wyglądają lepiej niż niż przed wojną. Ludziom też żyje się latwiej niż wtedy.

  10. #10
    Kronikarz Roku 2011 Awatar buba
    Na forum od
    02.2006
    Rodem z
    Oława
    Postów
    3,646

    Domyślnie Odp: Zostać zakapiorem

    Cytat Zamieszczone przez Kubryk Zobacz posta
    Moje obecne wyprawy w Biesy też nie wyglądają jak kiedyś. Jak się ma małe dzieci, to turystyka wygląda już inaczej..
    zwykle turystyka z dziecmi wyglada inaczej- jak popatrzymy na gorskie uczeszczane szlaki, niestety... ale czy musi tak wygladac?? to zalezy tylko od woli rodzicow..

    znam takich ludzi ktorzy mimo posiadania potomstwa nie zmienili przyzwyczajen podrozniczych

    np.

    https://picasaweb.google.com/klubik.karpacki
    http://podrozeady.com/oman1.htm


    Cytat Zamieszczone przez Samotny Włóczykij Zobacz posta
    Bardzo często dorosłość, a zwłaszcza rodzina stanowi dziś pretekst dla budowy konsumpcjonizmu.
    no wlasnie nie wiem dlaczego tak jest... ale obserwuje to bardzo czesto.. i jest to bardzo smutne...ze wielu fajnych otwartych, ciekawych swiata ludzi zmienilo swiatopoglad o 180 stopni.. dawniej jezdzili pod namiot - a teraz na weekendy do galerii :( "bo maja rodzine" wiec trzeba dom budowac, mieszkanie remontowac, wydawac kupe kasy na slub czy co roku miec nowsze auto..

    ale tacy, jak z linkow powyzej daja nadzieje, ze jednak mozna zyc inaczej, mozna sie nie dac zniszczyc obecnemu oglupiajacumu systemowi.. i z rodzina czy bez- mozna zostac soba... tylko trzeba chciec...


    Cytat Zamieszczone przez Samotny Włóczykij Zobacz posta
    Cytat Napisał Ala
    A co to znaczy, ze jestes ( jak piszesz) pasowanym bieszczadnikiem?

    To znaczy, że przeżyłem Bieszczadzką Inicjację..
    a o co chdzi z ta bieszczadzka inicjacja?? na czym to polegalo? co cie takiego wyjatkowego w tych bieszczadach spotkalo? to byla jakas realna sytuacja, ktora sie wydarzyla czy wszystko dzialo sie jedynie w twoich myslach, wyobrazni? bo tak jakos nie moge zrozumiec...
    Ostatnio edytowane przez buba ; 05-06-2011 o 23:43
    "ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

    na wiecznych wagarach od życia...

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 2 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 2 gości)

Podobne wątki

  1. Pragne zostać nowym Połoniną
    Przez człowiek wiatr w dziale Wypoczynek aktywny w Bieszczadach
    Odpowiedzi: 154
    Ostatni post / autor: 05-11-2013, 23:40

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •