Ciekawym gdzie teraz zamelinował się ten pseudohipis Henri von Hulski? Czy jego tipi już zupełnie zarosło glonami? Pamiętam jak chłop chciał przecierac ogromne pnie na koźle wielką tracką piłą aby postawic sobie chatę. Miałem szczere chęci aby mu pomóc ale kiedy tylko zobaczyłem galaktyczny ogrom tego przedsięwzięcia opadły mi ręce ze wzruszenia i powiedziałem, że boli mnie głowa aby nie porywac się z motyką na słonko. Jego aspiracje sięgnęły nieco niżej ale sądzę, że dużo lepiej na tym wyszedł wprowadzając się do barakowozu.