Więc barakowóz lepszy od tipi ??? To tylko dowód na to, że pomysł Samotnego Włóczykija jest może i romantyczny ale mało realny. Trudno jest sobie wyobrazić zimne deszczowe jesienne dni i Samotnego samotnie siedzącego w szałasie. Nie wspomne o zimie i temp. -25, gęsto padającym śniegu i przenikliwym wietrze. Parę lat temu spaliśmy we trójkę w szałasie dwie noce. Sami go zbudowaliśmy - cóż to byla za dziwaczna konstrukcja. Było to w paśmie Żukowa, na sporej polanie pomiędzy Stefkową a Bóbrką. Nie należę do ludzi strachliwych ale te nocne odgłosy... Ogień paliliśmy całą noc, na zmianę podkładając. W sumie to była fajna przygoda, czuliśmy się jak traperzy, zdobywcy dzikiego zachodu itd. ( w przeciwieństwie do tych prawdziwych, nasze mięsko było z puszki) Jednak na kolejne noclegi wybieraliśmy już schroniska. Nie wyobrażam sobie spania w szałasie jakiś dłuższy okres czasu - no ale może ja jestem zbyt "ucywilizowany". Dlatego podziwiam tych, którzy mają takie plany i czekam na ich relację


Odpowiedz z cytatem
ot taka natura cieplolubna 