Nie wiem , trudno mi to oceniać, ani nawet nie chce mi się-czy pisanina W. to po prostu konfabulacja czy jakaś prowokacja intelektualna ..................
Mimo wszystko, życzę by miał odwagę się zmierzyć sam ze swoją słabością. Warto.
ja tez wolalabym czytac wspomnienia i relacje z przezyc w szalasie na poloninach niz dyskusje , ktora rozgorzala gdy wszystko jeszcze w sferze planow... ot takie bicie piany....
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "