Cytat Zamieszczone przez jerzu Zobacz posta
na marginesie- Cień PRL-u w Dołżycy nie istnieje od października 2008r, a hostel w Wetlinie to już nie cień prlu w dołżycy. .
To mnie zdumiewa. Byłem tam jeszcze późnym latem tego roku, właśnie przed Bieszczadzką Inicjacją, i nic nie wskazywało na rychły koniec.
chyba że mas plany lansu w mireczkowych następczyniach prlu, czyli w bieszczdzkiej i w karczmie w przysłopiu
Co Wy tak ciągle z tym lansem? Pisząc, że będę chodził do bieszczadzkich knajp, miałem na myśli to, że bynajmniej nie będę się izolował. Gdzie mam się spotykać ze znajomymi w szerszym gronie? Zresztą ja te miejsca po prostu lubię. Chodzić w miejsca spotkań publicznych nie po to, żeby sobie pogadać, tylko żeby sobie zwiększyć popularność - cóż za pomysł. Pomijam już fakt, że między lansem a dawaniem przykładu jest pewna różnica - bo wyraźnie dzisiejsi ludzie jej nie rozumieją.
Mam parę innych, dużo skuteczniejszych sposobów na budowanie legendy zakapiorskiej i odradzanie atrakcyjności tego stylu życia. Na razie ich nie zdradzam - to tajemnica firmowa. Bardzo się przydadzą, bo podobno nowe pomysły w Bieszczadach skończyły się już w l. 60. Pomysł mój nosi nazwę "Tajemnica leśnej głuszy".