do tej pory przyglądałem się temu wątkowi jako bezwartościowemu.
Ale, pytanie które postawił Kubryk :
... zainspirowało mnie.Czy Samotny Włóczykij nocujący w szałasie jest bardziej wartościowy niż rzeszowianin będący w biesach na weekend?
Szczególnie w tej drugiej części " rzeszowianin będący w biesach na weekend? "
Otóż jestem rzeszowianinem wałęsającym się w biesach na łikend.
Nie przeszkadzają mi w ogóle nawiedzone włóczykije i inne plątające się po rynku w Cisnej.
Wpisuję to we folklor, a nie we współ-zawodnictwo.
Spotykałem na swej drodze różnych ludzi w różnych sytuacjach, którzy nie tworzyli Wielkich manifestacji, po prostu byli sobą.
A w tym wątku widzę Wielką Manifestację do działań in spe.
do it. !!!


Odpowiedz z cytatem