Ze wstydem przyznaję się do skrajnej hipernieodpowiedzialności.W akcie słusznego samoukarania się,podaję się do dymisji i degradacji, a w akcie pokuty udaję się z Synem na piwo
PS A z Syna pewnie nic dobrego nie wyrośnie,wprawdzie studiuje jeden z cięższych kierunków w PL, ale się wspina,czasem jakąś nagrodę z konkursów wspinaczkowych przytarga,po Alpach się plącze nieodpowiedzialnie - stracony gość - wszystko przeze mnie...


Odpowiedz z cytatem