...to przypomniała mi się opowieśc o Szatunach... jak to pewnej nocy w gawrze obudziły się szatunowe dzieci i prosiły starą włochatą matkę żeby opowiedziała na dobranoc jakąć bajeczkę.
- Nie Dzieci... już późno...
- Ale Mamusiu Mamusiu... ostatnią... zrób pacynki... zrób pacynki......
- No dobra, ale ostatni raz...
Po czym stara Niedźwiedzica założyła na łapy pacynkoczaszki... i mówi śmiesznym głosem
- Co tam tak szeleści Kaziu w tych krzakach...
- Myślę że to Świstak Wiesiu, myślę że to Świstak
:)
Koniec


Odpowiedz z cytatem