Ja w przemianę psychiczną naszego bohatera nie wątpiłam ani sekundy i dalej nie wątpię.
Jedź już Makrelko w te Bieszczady, wifi masz w Cisnej, więc załóż tę swoją zakapiorską siedzibę gdzieś koło CPNu i zdawaj nam relację.
To będzie coś!;-)
A nie piszesz o jakiś topinamburach i szatanach.