zdarzyć się zawsze może, nawet w drewnianym kościele cegła na głowe spaść może ... Na obozach na których Ja byłem nie było żadnych problemów z ogniem/pożarem/ itp ...Co się tyczy z utrzymaniem porządku i bezpieczeństwa to proporcjonalnie do ilości harcerzy jest odpowiednia ilość instruktorów, aby żadne wypadki się nie zdarzały.
Co się tyczy biwakujących to:
a) Napisał Samotny Włóczykij
Gdyby było tak, jak mówisz, nie miałby miejsca ani jeden obóz harcerski.
b) Napisał Biały 13
Czy ty czytasz posty ? Kilka kartek temu napisałem ci że różnica między zorganizowanym obozem harcerskim a samotnym człowieczkiem w lesie śpiącym w szałasie jest ogromna - jak Kanion colorado ... !!!
c) Napisał Samotny Włóczykij
Różnica jest taka, że banda dzieciaków może zrobić w lesie dużo większe szkody, niż jeden dorosły człowiek. Zresztą także w innych wypadkach przekonałem się, że leśnicy tolerują biwakujących, jeśli przestrzegają oni zasad bezpieczeństwa ppoż.
d) Napisał Biały 13
Jeszcze raz ...
1) Na obozie harcerskim masz instruktorów którzy pilnują dzieciaków ...
e) Samotny Włóczykij A powiedz mi, kiedy dbanie o przyrodę jest skuteczniejsze - czy wtedy, gdy małolaty są pilnowane przez starych harcerzy, czy wtedy, kiedy obozuje stary harcerz, który pilnuje sam siebie?
f) Napisał Biały 13
Co do wiaderka z wodą to przesadziłeś ...
Na co wyskakujesz że chodzi ci o inne obozowiska niż harceraskie ... hmm ... w takim układzie nie zrozumiałem naszej konwersacji
Co do wychowania proeko - nie wiem o jakich kosztach mówisz oraz nic nie pisałeś że będziesz kształcił innych, robił prelekcje/spotkania dotyczące życia w zgodzie z naturą ...



Odpowiedz z cytatem