Od mieszkańca regionu... Nono... Tajna wiedza... Ciekawe, bo mój tato - mieszkaniec południowych krańców krainy Mazowszem zwanej - w uroczych latach 80tych wędził mięsa wszelakie bez takiej wiedzy tajnej - się wędziło bez szkiców, rysunków na czysto, po prostu jak trza było to się robiło, a nie gadało... A z drewnem i dymem... Hm... No... Odkrywcze jak (...).


Odpowiedz z cytatem