Cytat Zamieszczone przez Samotny Włóczykij Zobacz posta
Wiesz, żeby spotkać się z takimi "zakapiorami", o jakich piszesz, nie trzeba wyjeżdżać w Bieszczady. W mieście spotkasz ich najprędzej. Ewentualnie polecam otoczenie głównych szos. A z wilkami, mój Ty "prawdziwy" traperze, który się zna na wszystkim, sprawa jest taka, że od II wojny światowej nie odnotowano ANI JEDNEGO przypadku, żeby kogoś zjadły. Porównajmy sobie to z tym, ilu ludzi przejechały ciężarówki. Życie zakapiora wymaga mocnych nerwów - ale to niekoniecznie to samo, co prawdziwe niebezpieczeństwo!
O'RLY? Może to kwestia pojemności żołądka, ciężko zjeść zakapiora nawet małego. Ale pewnie wiesz to lepiej, bo dogłębnie zbadałeś temat czytając literaturę powszechną, jesteś super przygotowany. Otrzymujesz pieczątkę z napisem *prymusik*. Gdybyś jednak spotkał jakiegoś wilka zabierając mu zdobycz zapamiętaj sobie tę regułkę o II wojnie, jak mu ją wyrecytujesz na pewno się rozmyśli i cię zostawi.

Póki nie przeżyłeś w Bieszczadach bez konsumpcjonistycznych artefaktów nawet miesiąca nie pisz czego takie życie wymaga.

Cytat Zamieszczone przez Sylwek Zobacz posta
Ale to smutne Włóczykiju,
Ale to smutne Włóczykiju, że musisz zakładać sobie inne konta, żeby się pocieszyć w zmaganiach z rzeczywistością. Pociesz się tym, że kiedy przestaniesz być tchórzem tak jak my i porzucisz świat przesiąknięty komercją i innymi wyrazami na "k", których nie lubisz, zdolność wymyślania sobie kumpli się zapewne przyda. Będzie do kogo pysk otworzyć w szałasie jedząc przetwory z filozofii, poezji i absolutu.