To byłby całkiem dobry pomysł - taki megapies, pilnujący domu. Tylko trzeba by się zaprzyjaźnić z konkretnym niedźwiedziem, a nie bratać z każdym, bo można skończyć jak pewien miłośnik niedźwiedzi z Alaski. No, i zawsze pamiętać o dystansie, bo niedźwiedź może zabić człowieka nawet przez nieuwagę. Widziałem balasy niedźwiedzie, pełne nie całkiem przetrawionych jabłek. Niedźwiedzie teraz się nimi obżerają. Podobno nieraz im to fermentuje w żołądku i miś może być pijany.
Byłbym zapomniał o jeszcze jednym artykule żywnościowym - oczywiście moim, nie niedźwiedzia - pokrzywie. Jadłem z niej zupę.


Odpowiedz z cytatem