Wiecie co - tyle się tu mówi o wolności, a tak naprawdę wolność oznacza siłę woli do pokonywania przeszkód, postąpienia honorowo, nie poddawaniu się presji otoczenia, utrzymania się w wolności od nałogów, rozpusty, chciwości itd.
Więc człowiek wolny to osoba o bardzo wysokim morale, mądra, umiejąca podejmować właściwe decyzje, często idąca jak to się mówi "pod prąd", nie robiąca życiowych skrótów czy łatwizny.
Dlatego, że wolność to możliwość wyboru de facto między "bardziej wymagającym" dobrem, a "łatwiejszym i przyjemniejszym" złem. Mogę wybrać dobro, bo mam taką siłę przez wielkie S, taki wewnętrzny power, który pozwala na pokonywanie napotkanych trudności choć nieraz może jest "przejeb...ne jak w ruskim czołgu", ale się nie poddaję. Powoli, nieraz metr za metrem, ale do przodu.
Chyba z tym nikt nie będzie polemizował, prawda ??
Więc jak się do tego mają "ludzie wolni" czy zakapiorstwo ??


Odpowiedz z cytatem