Tak czytam sobie wasze posty i nagle przypomniała mi się pewna sytuacja.
Podwoziłem kiedyś do Wetliny starszego, miejscowego Pana.
Dojeżdżamy do Wetliny, starszy Pan wysiada i na koniec prosi o 1.50 zł do wina.
Jako że jestem człowiekiem o "dobrym" sercu daje 2 zł.
I na koniec słyszę o taki tekst: "Niech Pan sobie nie myśli, że ja jestem pijakiem, ja jestem Zakapiorem".
Dla takiego tekstu warto było dać 2zł. Do dzisiaj jak sobie to przypominam to uśmiech na twarzy od razu się pojawia.