Mam nadzieje ze sie nie obrazisz Bubo, ale tak za 20-30lat wloczegostwa po Gorganach i innych przybytkach Karpat moglibyscie z Toperzem smialo startowac w kategorii Zakapior Przejezdny
P.
Mam nadzieje ze sie nie obrazisz Bubo, ale tak za 20-30lat wloczegostwa po Gorganach i innych przybytkach Karpat moglibyscie z Toperzem smialo startowac w kategorii Zakapior Przejezdny
P.
"There is no such thing like too much snow" - Doug Coombs
pokusa była zbyt wielka, toteż i krótkie opracowanie słownikowe:
SŁOWNIK SYNONIMÓW I ANTONIMÓW
» rzeczownik zakapior
synonimy: bandyta, bandzior, drab, łobuz, oprych, opryszek, rabuś, rozbójnik, rzezimieszek, szumowina, typ spod ciemnej gwiazdy, zakapior, zbir, zbój
źródło: http://megaslownik.pl/slownik/synoni...26552,zakapior
SŁOWNIK JĘZYKA POLSKIEGO
zakapior
dopuszczalne w grach
▸ zakapior
z rosyjskiego - zbój, opryszek
komentarze:
> ~gosc # 2009-11-27
zawadiaka, ma się rozumieć :).
> ~gosc # 2010-02-17
wydaje mi się że nie, zawadiaka chyba ma lżejsze znaczenie, to znaczy zawadiaka z chęcią się z tobą pokłóci ale zakapior z chęcią cię zabije
http://www.sjp.pl/zakapior
THE TRANSLATION WORKPLACE
"z gw. przest.› pot. posp. «osoba agresywna, zawzięta, skłonna do zaczepek, awantur, bójek»"
Jak widać, jest to słowo już trącące myszką, czyli lekko stare :) Oznacza ono zadymiarza. ALE - w tym kontekście mamy do czynienia raczej z takim bardziej Janosikiem, czyli kolesiem, który, owszem, da w mordę i zrobi zadymę, ale jego uczynki są nieszkodliwe dla ludzi porządnych. Stąd też polecam angielskie rogue.
Jak podaje Oxford: "Rogue - (humorous) a person who behaves badly, but in a harmless way." Jeśli tego mało, to spójrzcie na inne definicje:
"2. a playfully mischievous person; scamp
3. a tramp or vagabond."
http://www.proz.com/kudoz/polish_to_...-zakapior.html
SŁOWNIK JĘZYKA POLSKIEGO PWN
pot. «awanturnik, łobuz»
Napadło go kilku zakapiorów.
z ros.
http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=69828
SŁOWNIK SYNONIMÓW ONLINE
ZAKAPIOR
DEFINICJE
osoba skłonna do zaczepek
SYNONIMY
andrus
apasz
awanturnik
baciar
batiar
chuligan
łobuz
łotr
opryszek
rzezimieszek
ulicznik
http://synonim.compelo.com/zakapior.html
MIEJSKI SŁOWNIK SLANGU I MOWY POTOCZNEJ
Określenie osoby pazernej na kasę lub jakieś inne dobra, chciwiec, pazerny typ, itp. Stosowane w przypadku, gdy ktoś aktywnie stara się zdobyć coś dla siebie, np. kasę lub profity.
http://www.miejski.pl/slowo-zakapior- Kurna, oni chcą za dużo kasy!
- Bo to są zakapiory jebane!
- Żółw zeżarł całe żarcie.
- Ale z niego zakapior.
I perełka...
JOEMONSTER
http://www.joemonster.org/art/19821/...t_Danny_Trejo_- "Zakapior - czyli kim jest Dany Trejo"
Jak dobrze, że w czasach gdy patrząc na niektóre osoby zastanawiamy się czy mamy właśnie do czynienia z kobietą, mężczyzną, czy hipsterem, istnieje aktor, który stanowi metaforyczne zobrazowanie czystego testosteronu, Dany Trejo- Zakapior. urodził się w Kalifornii i jest synem meksykańskich emigrantów, za młodu wałęsał się po ulicach i popełniał szereg przestępstw. Często w tym procederze pomagał mu wujek. Trejo szybko uzależnił się od heroiny i zanim osiągnął pełnoletność notorycznie trafiał do aresztu. Obijając twarze innym małoletnim zdał sobie sprawę z talentu jaki posiadał...
Wydaje mi się że Gołębiewski to będzie tak w sam raz, ale jeszcze kilka lat ewolucji zjawiska trzeba przeczekać...
póki co Polańczyk , jest "cacy" ..![]()
Ostatnio edytowane przez trzykropkiinicwiecej ; 07-05-2012 o 16:03
Nie taki oscienny- w ciagu ostatniego tygodnia dwukrotnie przemierzylismy trase Sanok- Kroscienko i nawet zjedlismy obiad w Ustrzykach Dolnych
Dyplomy i statuetki mozemy sobie darowac ale najlepiej i od zaraz chcemy "legitymacje zakapiora przejezdnego" ktora upowaznie do znizki 50% na wyroby alkoholowe w Polsce i krajach osciennych
Nie wiem czemu ale strasznie mi sie podoba to okreslenie![]()
Ostatnio edytowane przez buba ; 07-05-2012 o 16:05
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
Korekta: Powsinoga![]()
Easy rider tylko na piechotę...
Co jakiś czas ktoś przedrukowuje słowniki z hasłem "zakapior". Potem wyciągane są jak zwykle te same wnioski. Że nietrafione, nie pasuje itd. Czytałem to już parę razy na tym forum. W różnym czasie. W różnych wątkach. A ja pamiętam doskonale znaczenie tego słowa z przed trzydziestu laty- przynajmniej w Warszawie- oznaczało po prostu kogoś upartego ponad normę. Zawziętego, bezkompromisowego. I tyle.Taki ma to sens, a nie żaden słownikowy zbój, pijak,Janosik czy inny diabeł.
Nie prawda, i w w-wie oznacza to kawał swołoczy.
Lat temu ze trzydzieści powracałem z B.Niskiego. Po północy, przejście marszałkowska/aleje jerozolimskie niby główne ale zupełnie puściutkie. Ja z solidnym plecakiem, drobnej budowy okularnik. Na przeciwko banda młodych hałaśliwych podpitych nieciekawie wyglądających ludzi.
Jeden z nich podchodzi w moją stronę i poda taki tekst "To jest zakapior? to ...... a nie zakapior!!!"
Było sporo strachu więc zapamiętałem.
Można tu dyskutować, zmieniać znaczenie tego słowa, udawać że jest się kimś innym niby jakimś twardzielem, ale prawda jest jedna; zakapior to swołocz a takie podszywanie się może tylko w takich ludziach budzić pogardę.
Dla mnie ten cały "zakapioryzm" to taka trochę żenująca dziecinada jak i cały pomysł tego prymitywnego bratania się z bieszczadzką przyrodą..
Słowa zmieniają znaczenie, a często mają ich kilka na raz, zwłaszcza w różnych regionach. Wyraz "kobieta" był kiedyś pogardliwym określeniem służącej (z toruńskiego dialektu niemieckiego: "koza z chlewa"). Na Śląsku słowo "motyka" oznacza taką panią niezbyt pruderyjną...
Ja jakoś więcej dziecinady widzę w wyobrażeniach na temat przyrody ze strony mieszkańców wielkich miast, którzy wyobrażają sobie stosunki w niej panujące jako miłość między zwierzętami jak w dobranockach dla dzieci. I którzy myślą, że jak wybudują domek letniskowy w środku lasu, to "nic złego nie robią", bo przecież nie zabili żadnego zwierzęcia. Zakapior - to ktoś, kto chce tej przyrody sam na sobie doświadczyć, współuczestniczyć w niej.Dla mnie ten cały "zakapioryzm" to taka trochę żenująca dziecinada jak i cały pomysł tego prymitywnego bratania się z bieszczadzką przyrodą..
No, ale dla różnych ludzi prymitywne są różne rzeczy. Niektórzy myślą, że bratanie się z bieszczadzką przyrodą jest prymitywne, a zaawansowane i "rozwinięte" jest jedynie bratanie się najnowszym modelem komputera lub komórki.
Nie rozumiem, po co Ty chodzisz z tym plecakiem, skoro nie chcesz się bratać z przyrodą. Tylko z przyzwyczajenia?Ja z solidnym plecakiem, drobnej budowy okularnik.
***
Obecnie narasta fala zakapioryzmu również w samym centrum Zła, czyli w dużych miastach. I nie pomogą na to utyskiwania "realistów", którzy wierzą głęboko, że wędrówka, kontakt z przyrodą i w ogóle styl życia polegający na stawianiu sobie wymagań są tylko młodzieńczym, naiwnym wstępem do stania się "człowiekiem dojrzałym" - czyli konsumentem. Ludzie już trzeźwieją z głupawego "realizmu" - zwłaszcza, że obiecywany przez ten "realizm" amerykański sen okazał się być nierealną mrzonką, wpędzającą ludzi w niewolniczy kierat.
http://wyborcza.pl/1,126647,11681763...a_rewolta.html
Nierozważni i romantyczni
- Życie na skłocie to odrzucenie zasady, że czas to pieniądz. Można pracować do upadłego, by zarobić na mieszkanie i opłaty. Wolę iść do lasu po drewno i rozpalić w piecu. Sama sobie ogrzewam - mówi 25-letnia Marta z Elby. Getry, wełniana spódnica, grzywka do połowy czoła, kolczyk w nosie i radość na twarzy.
DO IT YOURSELF, hasło skłotersów świata. DIY (wymawiaj: di-aj-łaj).
Marta mieszka z chłopakiem w cygańskim domu-wozie. W chaszczach dawnych ogródków działkowych kilka domków skleconych z byle czego. Patrzysz - rudery, spojrzysz inaczej - kolorowa fantazja.
Gaz z butli. Prąd z agregatów.Woda oligoceńska. Porzeczki i marchewki. Nie fajniej niż w strzeżonym osiedlu?
- Mój starszy brat jeszcze kupił mieszkanie za 100 tys., ja za takie musiałbym zapłacić 400 - mówi 30-letni Antoni Wiesztort [to pseudonim - PP] z Syreny. Czerwony golf, dynamit słów, brodaty, wyprostowany.
Rozmawiając ze skłotersami, myślę o znajomej. Wzięła kredyt, by mieć lepsze mieszkanie. Będzie przez 30 lat spłacać po 3 tys. Kolejna rata to 1 tys. za auto. Popijając bankową kawkę, podpisała wyrok: musi zarabiać 8-9 "tysi", czyli pracować w korporacji. Żadnych wyjazdów, kryzysów, chorób. Żadnych dzieci!
Zwróćcie uwagę jeszcze na jedno: jak duże jest zainteresowanie moim niszowym przecież filmem "Dziki Zachód - Bieszczady". Obecnie to około 40 wejść dziennie; w wakacje może być ich jeszcze więcej. I następna niespodzianka: wśród oglądających rośnie przewaga mężczyzn w wieku poakademickim.
Link do mojego wątku o następnym filmiku, o Zalewie Solińskim:
http://forum.bieszczady.info.pl/show...Soli%C5%84skim
Ostatnio edytowane przez Samotny Włóczykij ; 17-05-2012 o 13:48
Widzę jakąś tendencję(trynd) im dalej od wojny rosną szeregi akowców i zbowidowców( dla młodzieży: Związek Bojowników o Wolność i Demokrację) zaś w Bieszczadach rosną zastępy zakapiorów(nadal nie bardzo wiadomo kto to zakapior). Rosną tak bardzo, że mamy już trzy niezależne imprezy zakapiorskie.
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)