i ja jadłem obiad w UD i całą niedzielę spędziłem w okolicy.
szkoda, żeśmy się minęli..
ojj.. zebym to ja wiedziala.. a tu nawet te Ustrzyki wyszly przypadkiem bo planowo to mielismy z Kroscienka na Przemysl zaraz jechac.. A tak fajnie by sie bylo spotkac!
Zamieszczone przez Miejscowy
super by było spotkać się przypadkiemi i o starych zakapiorach pogadać przy ukraińskim piwie.
albo przy mołdawskim winie
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "