Kobieta może też być Za Ka Piorącą... ale ja to się tam do schematów nie pcham, bo mnie zaraz wyemancypują jakimś kijem. drągiem, czy laską z drzewa lipowego. Swoją drogą taki Zakapioryzm, jak już się pojawił, to może być nader ciekawym materiałem do badań socjologicznych, tudzież socjopatologicznych, czy też może socjozoologicznych. I w ogóle, to ciekawe zjawisko na jakiś projekcik unijny, zamiast kosić łąki i gonić Derkacze, można by takiego Zakapiora wziąć pod lupę i rozwinąć, z produktu turystycznego w produkt regionalny wyższej użyteczności ekologicznej, albo w ramach wspierania dziedzictwa, jako przykład czego nie robić by społeczeństwo nie zeszło na zieloną łąkę, a jak już zejdzie to żeby z klasą i w ogóle wszystko co na Z. to cacy.. nawet pstrągi z Unitry.