Cytat Zamieszczone przez delux Zobacz posta
Nie można być zakapiorem który przyjezdza od czasu do czasu w Bieszczady,tym bardziej wirtualnym,to bzdura.....samo uczestnictwo w tak zwanym zjezdzie tez nic nie daje,starą gwardię można policzyć na palcach ,a wszelkie próby nasladownictwa tak zwanych przyjezdnych z zewnątrz są delikatnie mówiąc żałosne.Mój kolega Adaś który siedzi w bieszczadzie od poczatku maja do pazdziernika od kilkunastu lat w Polańczyku, i który z racji wyglądu ubioru i td...robi już za miejscową atrakcję zakapiorską -często mylony z Rysiem Szocińskim z Cisnej,jest nazywany z przekąsem przez miejscową już nieliczną gwardię która jest na kartach albumów bieszczadzkich, PODRÓBĄ .... to o czymś świadczy...Nie można być zakapiorem nie mieszkając i nie żyjąc w Bieszczadzie...nie- można,poprostu.
My ,drodzy kumplose ( tu porzućmy wszelkie kalendarze) jesteśmy zakapiory z Mielca , a nie z Bieszczad , bo pachnie mi tu licytacją ,a może łagodniej klasyfikacją. Swoje przeżyliśmy w Bieszczadach i było to miłe , ale nie zawsze bezpieczne , zapewniam , z zakapiorami bieszczadzkimi (tak ,tymi oryginalnymi ,nazwiecie ich prawdziwymi) się kumplowało i było jak najbardziej ok , szacun dla nich i co trzeba to wiemy po konfliktach na żywo z misiami i skośnookimi pogranicznikami "z za miedzy" a Pulpit też coś wie , ale nie powie... , bo już nikt nie pamięta. Nie o to chodzi. A dlaczego zakapiory z Mielca ? Proste ... Skonfliktowani ze społeczeństwem, skonfliktowani z prawem, nadużywają to i tamto i jeszcze coś , kochają Bieszczady, zarazili własne potomstwo tym wszystkim. Czy trzeba czegoś więcej ? Tak !.... MUSISZ MIESZKAĆ W BIESZCZADACH