Miłe ,że przybywa Zakapiorów i Pustelników wszelakiej maści Kontestatorów
Włóczykij pewnie zaszył się w jakimś szałasie w okolicach wschodniego wybrzeża Zalewu Solińskiego...brakuje mi jego foto-relacji z niesamowicie dopasowaną muzyką.
Ja też we Wrześniu nocowałem na dziko w namiocie w pasie granicznym raz po Polskiej stronie raz po Słowackiej...czysta metafizyka i niczym nie zakłócona dzikość ale turystów tam naprawdę mało...można śmiało zbratać się z Naturą