nie znam żadnego zakapiora. Przynajmniej nikt tak o sobie nie mówi;-) Nie da się ukryć, że zakapioryzm najbardziej kręci tych co w Bieszczadach nie mieszkają.
No właśnie. Ja o zakapiorach też raczej słyszę lub czytam niż ich znam osobiście.
...ale w Bieszczadach przecież nie mieszkam . Może czynnik miejsca urodzenia u mnie wciąż działa ; ) A może po prostu wystarczy się nie nakręcać.