Skoro powiedziało się A , należy powiedzieć B. Napisałem wiadomość w wątku Zakapiorów więc myśl dokończę w tym temacie.
Dla mnie zostać Zakapiorem bieszczadzkim to coś ponadzmysłowego. Wiem, że zabrzmiało to dziwnie, więc od razu wyjaśniam. Zawsze kojarzyłem Zakapiora z człowiekim wolnym i niezależnym. Może nie tyle od nałogów co od codzienności z jej szarzyzną , gnuśnością i sztampą. Ludzie............mamy jedno , krótkie życie , a tracimy je na pierdoły. Nic nieważne napinanie muskułów, skakanie do oczu , udowadnianie swojej wielkości. Jestem zupełnym przeciwieństwem Zakapiora mimo,że przypominam go fizycznie. Marzę od dziesięcioleci by dołączyć do tej kolorowej czerady. Mimo to mam obowiązki, plany, harmonogramy, pierdoły................. Oni mieli w sobie tyle odwagi , determinacji, szaleństwa czy głupoty by zerwać okowy , zrzucić pancerz i stać się kolorowymi ptakami. Narażają się nam szarym wróblom, że ich zadziobiemy w swojej nienawiści do inności, ale trwają. Zawsze gdy daję Zakapiorowi na piwo, dokładam na drugie dla mnie . Może kiedyś razem je wypijemy. Nie żałujcie grosza dla nich, może kiedyś Wam ktoś odda. Nie gardżcie odmiennością. Jesteście tacy piękni dlatego, że oni są brzydcy. Możecie być silni , bo oni okazali się słabi. Jednak to oni są warci zastanowienia, rozmowy, wspomnienia czy ballady przy piwie na połoninach..............nie zaś Wy i ja.


Odpowiedz z cytatem