A myślisz, że zakapiorzy bieszczadzcy nie zbierali owoców po zdziczałych sadach? Owszem, ludzie, którzy mieszkają w normalnych mieszkaniach, nie są zakapiorami, ale jednak zaadaptowali część idei zakapiorskiej. Podobnie zresztą nawet w Bieszczadach byli zakapiorzy, którzy regularnie zarabiali przy pracach leśnych i kupowali jedzenie w zasadzie wyłącznie w sklepie. To też nie było zakapiorstwo całkowite. Pisałem zresztą również o ludziach młodych, którzy żyją na dziko w dużych miastach, na terenach nieskażonych "inwestycjami".
Przed wejściem do UE bieda w Polsce była daleko większa. A mimo to liczba stojących pustkami działek rosła. Byle tylko nie okazać się "zacofańcami", którzy sami pozyskują żywność... W sytuacjach trudnych brano pożyczkę (a potem następną - żeby pokazać, jakim się jest "zaradnym"...) albo głodowano, czasem nawet popełniano samobójstwo - bywało, że razem z rodziną. Ale do głowy ludziom wtedy nie przychodziło, żeby buszować po zdziczałych działkach. To był wg jedynie słusznej wtedy idei neoliberalnej największy wstyd i "relikt komunizmu" :( .



Odpowiedz z cytatem