...no tak Winetu też był zakapiorem, a Kopernik też była kobietą....co to za bełkocik o zakapiorach na Pomorzu? Jak nie chwasty do jedzenia i jabłka na obrzeżach miast, to szałasy...to nie to, zdaje się brak zrouzumienia. Ale dobrze, że wątek jest plurealistyczny...i coś ciekawego spoza Bieszczadu ktoś doda