O każdym, kto podtrzymuje dyskusję, można powiedzieć, że ją "prowokuje". Brzmi to negatywnie, więc szczególnie pasuje do sytuacji, w których współrozmówców męczy rozmowa, bo np., jak w przypadku dawnych środowisk turystycznych (które po 1989 r. odwykły od wysiłku umysłowego, bo całą Prawdę można było znaleźć w mediach), po prostu nie są przyzwyczajeni do pracy intelektualnej. Paradoksalnie, dziś niechęć do takiego wysiłku jest często wprost proporcjonalna do wykształcenia formalnego.
Nie rozumiem tylko, dlaczego, skoro ta dyskusja jest taka beznadziejna, stale bierzecie w niej udział. To nie ja ją przecież nakręcam - to Wy! Ja jestem w tej chwili tylko jeden, bo ani SW, ani Człowiek Wiatr, ani nikt inny już tu się nie wypowiada. A Was jest cała kupa. Gdyby nie Wy, to od czasu do czasu wrzuciłbym jakąś wiadomość o zakapiorach i na tym by się kończyło.
Na forach bardziej intelektualnych, np. rekonstruktorskich, ten sposób pisania, co u mnie, to standard.Przychylam się do zdania, że "moderatorem" tego wątku jest jedna i ta sama osoba....
Ja zresztą, czytając posty oponentów, też odnoszę wrażenie, że one wychodzą jakby z jednego mózgu. Wszędzie to samo absurdalne jęczenie, te same głupkowate drwiny, to samo czepianie się wszystkiego, te same alkoholowe stereotypy...
Chyba się istotnie pogubiłeś, bo dopiero co umieszczałem post ze zdjęciami obozowiska zakapiorskiego na Pomorzu Zachodnim. Jeszcze dużo wcześniej był wpis faceta, który żyje w tamtych stronach na dziko.Ale czy ten watek gdzieś prowadzi? Czy ktoś coś zrealizował? Coś co my możemy spożytkować? Wykorzystać?
A może już się tu pogubiłem?



Odpowiedz z cytatem