Cytat Zamieszczone przez bieśdziad Zobacz posta
...walka z wrogiem, żołnierz...ucieczka od XVIII-wieczynej cywilizacji, wewnętrzna dyscyplina....ble ble co to q....a jest?! Chyba Yamat ma rację......niestety do nikąd to prowadzi, w sumie to moze w ogole nie miało prowadzić do czegokolwiek, za dużo poważnego, niemalże naukowego podejścia do tematu.........to się kupy nie trzyma, widać, że wiekrzość uczestników dyskusji nie miała z takimi ludżmi jak tzw zakapiory do czynienia z prostych powodów, byli zarodkami albo oseskami.........
Nie rozumiem - jeśli coś jest solidnie przemyślane, prawie naukowe, to jest to dowód... przeciwko temu? Kiedy byłoby OK - gdyby opierało się na lekkostrawnych, emocjonalnych hasłach? W poprzednim poście pisałem o takim zjawisku, które tu niestety widzę.
To, że ktoś czegoś nie pamięta, nie oznacza, że mówienie o tym jest bez sensu. Mieszka I też nikt z nas nie pamięta - a uczymy się o nim, i to przymusowo. Idea zakapiorskiej wolności niosła ze sobą wiele pozytywów i choćby z tego powodu warto jest o niej przypominać.