Jak to cudownie że obok głupich i niedojrzałych propagujących wiedzę i samodoskonalenie się pseudo-Indian, pseudo-rycerzy i pseudo-husarzy istnieją dobrzy, dojrzali i pożyteczni propagatorzy alkoholizmu. Dziesięcioletni syn mojego sąsiada podpala po krzakach papierosy i pije piwo. Też myśli że jest przez to bardzo dorosły. Proszę moderatora o reakcję na zaczepki deluxa. Bo na nie odpowiem i będzie awantura.
Za wojną nikt nie tęskni. Tylko mądrzy ludzie przypominają że niejedna już była i niejedna jeszcze będzie. Niestety wielu innych wypiera to ze świadomości, a jak ktoś przypomina o oczywistej rzeczy to go nazywa "zwolennikiem wojny". Czy można czemuś zapobiec nie pamiętając o tym albo spowodować coś przez to że się o tym przypomina?
Po polsku. Tylko nie alfabetem łacińskim. Po co? Żeby się czegoś nauczyć. Dlaczego na korze? Żeby korzystać z materiału dostępnego w naturze. Ta ką mam zasadę żeby w końcu używać tylko tego co zdobedę sam w przyrodzie, albo przetworzę. Dla kogo chcę pisać jak się odizoluję od syfilizacji? Izolacja od syfilizacji nie oznacza izolacji od ludzi. Chodzi tylko o niekorzystanie z udogodnień.



Odpowiedz z cytatem