Miałem głosu już więcej nie zabierać w tym wątku ale ponieważ to ja pisałem tekst o trudnościach z dotarciem do sklepu zimą więc odpowiadam.
Szanowni miłośnicy zakapioryzmu- Chodzenie po jakichkolwiek górach jest zimą bardzo trudne,czasami wręcz uniemożliwione.Realna prędkość piechura nawet zaopatrzonego w rakiety bardzo często wynosi ok 500 m/h.Ktoś kto twierdzi inaczej śmiem stwierdzić nigdy zimą w ciężkich warunkach po górach nie chodził.Dla tych niedowiarków mam propozycję- w okresie między świętami a nowym rokiem będę w Bieszczadach.Jeśli warunki śniegowe i pogodowe będą odpowiednie tzn pod psem a nawet dwoma zapraszam na spacerek trasą prostą i nudną z przełęczy Żebrak do Cisnej.Wtedy będziecie mieli szansę na przekonanie się jak wygląda marsz po górach zimą.Oczywiście szczegóły ustalimy na priv coby tematu dodatkowo nie zaśmiecać.