Mam bardzo młodego kolegę,który jest fascynatem średniowiecza.Sam szyje buty i odzież,buduje broń,jeżdzi pod Grunwald i na inne inscenizacje.Wspomagam jego fascynacje.szukam mu stali starej,bo ponoć ma inny kolor,szukam drewna lipowego,wierzbowego,bo z takiego drewna były robione tarcze.Wczoraj pochwalił się własnoręcznie wykutym w prymitywnych warunkach{na działce} mieczem l nożem. jednak to tylko ZABAWA,a nie sposób na życie.Fajnie się pobawić,ale czy obecnie ktoś jest w stanie nie używać CO.telefonu,internetu itp? Można potaplać się w błocie czy śniegu,kiedy się wie,że się wróci do ciepłego mieszkanka oświetlonego,czystego,włączy się tv.Może w USA lub Kanadzie jest możliwe zaszycie się w głuszy,ale nie w Europie. Na forum wspominana była książka i film "In to the wild".Wystarczyła mała pomyłka rośliny,Nie ma odwrotu od cywilizacji i tyko można się pobawić w prymitywne życie. T

akie jest moje zdanie na ten temat,a dyskusja na te tematy jest bezsensowna w takim formacie jak w tym wątku.W/g mnie, to w postach chodzi bardziej o błyśnięcie wiedzą niż konkretne wypowiedzi. Takie jest moje zdanie,takie odniosłem wrażenie czytając ten wątek.
Pozdrawiam St.