Nie stawiam znaku równości między pasją a pracą społeczną.Szanuję pracę np wolontariuszy.Praca społeczna w wolnym czasie bez wynagrodzenia,to coś innego niż np budowa modeli.Jedno i drugie zajęcie może być pasją.Uważam,że takie chwilowe życie "na dziko" i powrót do ciepłego mieszkania z co i tv,jest tylko zabawą,ale też może być pasją.Swoją drogą chciałbym zobaczyć człowieka po miesiącu żywienia się korzonkami.a co zimą?Można dla fanaberii tak sobie pożyć chwilowo.A co w razie choroby? Skąd leki, opłata za szpital,bo przecież bez składek nie ma ubezpieczenia.Fajnie się o tym pisze,kiedy się ma zabezpieczenie finansowe i socjalne.Żyję trochę wiosen na tym świecie i różne rzeczy widziałem,wiele przeżyłem i wiem,że realnie nie da się uciec od cywilizacji choćby ze względu na odzież w naszym klimacie,jak też wyżywienie zimą,bo korzonki,to brednie . Tak więc jednak jest to zabawa,a nie sposób na życie.Jest to moje zdanie i nie każdy musi się z tym zgadzać.
Pozdrawiam i życzę powodzenia w realizacji planów.St.


Odpowiedz z cytatem