Ja też zdobywałem umiejętności biwakowania metodą prób i błędów, bo inaczej się nie da. Ale to nie ma nic wspólnego z wymyślaniem drugi raz tego samego i niekorzystaniem z cudzego doświadczenia. I się wreszcie zdecyduj czy powinno się uczyć od innych jak pisałeś ostatnio czy też nie. A picie i palenie nie ma ŻADNEGO związku z przetrwaniem. Chyba że negatywny. Chata? Chata daje mnie za mało wolności. Tylko Preria, koń i namiot z miejscem na ognisko!