Hej
Świetny wątek ,cieszę się ,że odnalazłem coś co trafia do mnie,posty Samotnego Włóczykija,arturos25 są jakby z ust i serca mi wyjęte.
Powiem wam ,że od kilku lat planuje i organizuję przeprowadzkę w Bieszczady ,na początek jeden sezon,chciałbym spróbować swoich sił w dziczy absolutnej,wiem ,że to nie łatwa decyzja dlatego poprzedzam ją starannym przygotowanie teoretycznym i szczegółowym wybraniem miejsca koczowania w tipi bądź szałasie,myślę że każdy człowiek,chcący stanowić sam o sobie i zmierzyć się sam z sobą ,z własnymi demonami jak i chęcią zamanifestowania wielkiego NIE dla tej wspólnoty gnijącej i ulegającej rozkładowi powinien pokusić się o rodzaj takiej inicjacji!


Odpowiedz z cytatem