są na szczęście w Bieszczadach takie miejsca gdzie stopa ludzka nie stanęła,gdzie ani Recon1 ani Browar,Długi ni Jimmy i inni forumowi gawędziarze nie trafią,bo nie...to ziemia dla zakapiorów,ludzi wolnych o pięknych sercach i dzikiej Naturze i my jedynie wiemy jak tam się wspólnie odnajdywać
Mac Artur ,Staszek na Brudno,Rados oni mi wytyczają szlaki tym kim byli jak zyli,co nie znaczy ze fajnie po drodze spotkac współczesnych Braci takich jak Włoczykij czy Arturos25 czy kilku innych gości co cos czują wiecej