Cytat Zamieszczone przez duch bieszczad Zobacz posta
są na szczęście w Bieszczadach takie miejsca gdzie stopa ludzka nie stanęła,gdzie ani Recon1 ani Browar,Długi ni Jimmy i inni forumowi gawędziarze nie trafią,bo nie...to ziemia dla zakapiorów,ludzi wolnych o pięknych sercach i dzikiej Naturze i my jedynie wiemy jak tam się wspólnie odnajdywać
Mac Artur ,Staszek na Brudno,Rados oni mi wytyczają szlaki tym kim byli jak zyli,co nie znaczy ze fajnie po drodze spotkac współczesnych Braci takich jak Włoczykij czy Arturos25 czy kilku innych gości co cos czują wiecej
Niepotrzebnie odświeżasz konflikt. Są co prawda na tym forum również dyżurni awanturnicy, których "kręci" trollowanie, to że mogą komuś pozornie anonimowo "dołożyć". Jednak większość brała udział w nagonce nie ze złej woli czy złośliwości, tylko dlatego, że została zmanipulowana po 1989 r. przez styropian, czyli "przywódców opozycji". Polegało to na wmówieniu miłośnikom traperskiej Wolności, którzy w czasach PRL-u stanowili trzon inteligenckiej opozycji, że ta Wolność, Ideały, o które walczyli, to utopia. I to utopia gorsza, bo bardziej radykalna od komunizmu, ponieważ jeszcze bardziej radykalnie od niego odbiegająca od jednie możliwej alternatywy wobec komunizmu - demoliberalnego kapitalizmu, polegającego na tym, że jest jak za komuny, tylko jeszcze gorzej, a poza tym wszystko jest prywatne. Czyli że cały ich dotychczasowy styl życia był jakimś totalnym, żałosnym absurdem, walką o ekstremalne zniewolenie i zbrodniczość pod pretekstem, że się walczy o wolność. Dlatego ludzie starali się o tym epizodzie zapomnieć, a jak ktoś starał się sprawę odgrzewać, reagowali bardzo nerwowo. Wszystko to było możliwe dzięki dwóm okolicznościom - ślepej wierze w przywódców opozycji, oraz temu, że wierzono wtedy, że możliwe są tylko 2 ustroje. Przecież nowy ustrój udawało się wcielać w życie, czyli nie mógł być niczym innym, niż wymarzoną wolnością, jedyną alternatywą dla komunizmu. Oczywiście, z czasem ludzie zaczęli wyjeżdżać na Zachód, zobaczyli, że świat, do którego rzekomo dążymy, wygląda zupełnie inaczej niż to wyznacza kierunek "reform" w Polsce. Zrozumiano też, że ilość ustrojów jest w zasadzie dowolna, a zupełnie inną kwestią jest, na ile dany ustrój jest przyjazny człowiekowi, sensowny i wydajny. Nawyki emocjonalne jednak zostały.
Liczni ludzie z forum wprawdzie wyśmiewali się z Samotnego Włóczykija i innych, opowiadali fantastyczne teorie spiskowe, że wszyscy, co są zwolennikami zakapiorstwa na forum, to jedna i ta sama osoba. Ale zarazem często sami starali się jakoś kontynuować traperski styl życia. I, jak to zresztą przewidział Samotny Włóczykij, z czasem zaczęli się coraz bardziej zgadzać. A konflikt zaczął wygasać. Bo też zresztą inaczej na dłuższą metę być nie mogło, ponieważ strona "antyzakapiorska" nie miała żadnych argumentów, tylko emocje, wynikające z bycia zmanipulowanym 20 lat temu. Trzeba było te reakcje po prostu przeczekać i nie ma sensu do nich wracać. Zajmijmy się budową czegoś sensownego, zamiast bezpłodnymi awanturami personalnymi na wzór naszych polityków.