Jestem "dziadkiem" i robię tę trasę z Zatwarnicy bez problemu. W ostateczności dojazd z Zatwarnicy pod dom Tosi to kwestia umowy. Było, że zimą zostałem dowieziony saniami, bo autko nie dało rady.
Ale masz rację, Krywe jest specyficzne. Jak popada to żadnych dodatkowych atrakcji, tylko lepienie babek z gliny. W takiej Wetlinie to do "Starego Sioła" na jazz i winko można wskoczyć...
Ale tylko w Krywem bobry pod samym domem siedzą, wilk przemknie, a i żubr bywało, się pokazał.
Szelmaa, zobacz na mapie gdzie to jest. W promieniu 2 godzin marszu nie ma cywilizacji. Na miejscu jest turystyczny standard. Woda ciepła, łazienka, aneks kuchenny, możliwość obiadokolacji. I kilometry przestrzeni na spacery. Wskazana umiejętność posługiwania się mapą i busolą. Ale bez przesady. Wystarczy jako taka orientacja w terenie. Z Gospodynią można dogadać szereg udogodnień (zakupy), ale trzeba pamiętać, że to jest gospodarstwo i nie będziesz najważniejszą osobą, gdy trzeba doić kozy. To nie jest mały pensjonat z tv-sat. zarejestrowany jako gospodarstwo agroturystyczne.
Pozdrawiam
Długi


Odpowiedz z cytatem