Mam nadzieję ,że to prawda bo po ostatnim wyjeździe z psem gdy jak nigdy masowo spotykaliśmy żmije (nawet idąc szosą do Wetliny) pogrzebałam trochę w internecie i strasznych rzeczy się tam naczytałam ,że mały pies może nie przeżyć ukąszenia itp a mój waży tylko 1,5 kg więc malutki jest do tamtej pory zawsze mi towarzyszył i na wędrówkch,kajakach ,rowerach tak go nauczyliśmy od początku.Z drugiej strony nieraz sobie myślałam ,że w Bieszczadach przecież żyją psy i mają się dobrze tylko tamte są trochę większe.Wolę jednak zachować ostrożność.



Odpowiedz z cytatem