Zamieszczone przez calanthe ale... miałam dziś sen że kijki się znalazły ale w opłakanym stanie... uchwyty rozwalone końcówki powyginane... ciekawe jak im w Warszawie... bo w Warszawie to trzeba łokciami... chyba, że się ma kijki... najlepiej cudzesy :D
Gór, co stoją nigdy nie dogonię... -->
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zasady na forum