Kościół Prawosławny podobnie jak K.K też niejednokrotnie wikłał się w "politykierowanie". Zainteresowanych odsyłam np. do historii ośrodka kościoła prawosławnego w okolicach Chełma na Lubelszczyźnie... Można się zdziwić na jak małym obszarze jak dużo się działo w imię "bozi"
Kolego Partyzant...
Faktami historycznymi są też bardzo delikatnie mówiąc "wpadki" LWP...
Żelazna Sonia? Tak mam na CD. Ściągnąłem dawno dawno temu. Widziałem oglądałem, chyba rozumiem. Dlaczego stwierdzasz że "gniot"?
Rozumiem, że masz świadomość jakie filmy wojenne się tworzy. Bo ja rozróżniam trzy typy:
film wojenny dokumentalny
film wojenny o wydźwięku pacyfistycznym
film wojenny o przekazie propagandowym
Filmów wojennych-antywojennych w życiu obejrzałem z 10. Dokumentów dużo więcej. A reszta jest typowo propagandowa.
Odnieś się np do historii państwowości narodu ukraińskiego- to raptem w porywach 400lat! Polityka Chmiela daje podwaliny pod kraj dzisiaj zwany Ukrainą. My nie musimy szukać swoich bohaterów narodowych w dzielnych czołgistach z rudego 102.
Popatrz też na to w jakim kierunku rozwija się kinematografia na wschodzie. Popatrz co produkuje się w Rosji -oni też robią filmy o tych którzy dla większości świat są "trudni do określenia"
A że Ukraińcy przy dofinansowaniu rządowym nakręcili sobie serial o swoich upowcach? To co. Amerykanie nakręcili sobie Kompanię Braci (achhh ten patos dzielnych amerykańskich chłopców których los zmusił do udziału w wojnie) jakiś czas temu Pacyfik itd. Rosjanie dawno dawno temu skręcili Wyzwolenie i Siedemnaście mgnień wiosny a tak całkiem niedawno Strafbat. No niemiaszki mają swojego Ubota a My Pancerniaków i psa, i dzielnego J23- bez którego wojna by nie poszła tak gładko. Ostatnie lata to dość spory wysyp produkcji wojennych.
Na co liczyłeś oglądając Żelazną?
Wojna zawsze wygląda tak samo...


Odpowiedz z cytatem