A masowe groby w Srebernicy to co innego.Czym innym są zbrodnie wojenne podczas prowadzenia działań wojennych, a czym innym zorganizowane ludobójstwo prowadzone zamiast działań wojennych. Wojna nie wygląda tak samo nigdzie, dużo zależy od celu prowadzonych działań. Dlatego inną klasyfikację ma m.in. Holocaust, czy ludobójstwo w Rwandzie.
PS UPA rzadko używała borni palnej do mordowania czy to Polaków czy Ukraińców. Siekiery w ich oczach miały większe uznanie
Tak oczywiście...
To co innego- do wszystkiego można dopisywać ideologię...
Tylko zwłoki z kulami ciągle takie same.
Emi zadałem Ci proste pytanie "...a czym kula od amerykańskiego żołnierza w czaszce człowieka różni się czymś od kuli wystrzelonej przez Ukraińca, Rosjanina, Czeczena, Polaka czy Brytyjczyka?" Jeśli mogę Cię o coś prosić to proszę o odpowiedź na nie.
Wiesz Emi, nie wiem dlaczego stwierdzasz, że działania te były prowadzone zamiast działań wojennych. Np 34PP z 8DP jeszcze spory kawałek czasu po 45r utrzymywał bojowy stan osobowy, a żołnierzy po "akcji praskiej" której koniec zbiegł się z końcem wojny nie objął rozkaz demobilizacyjny. Nie dla wszystkich ludzi i miejsc wojna skończyła się wiosną 1945 roku.
Z drugiej strony. Wojna partyzancka to nic innego jak ewolucja wojny podjazdowej w której ważnym czynnikiem był "stosunek" do ludności cywilnej na terenie operowania. Drogi były i są dwie, albo terror albo przyjaźń. Ukraińcy stosowali zależnie od potrzeby jednego i drugiego. Żeby była jasność sprawy- dalej się to robi we wszystkich konfliktach na całym świecie(dzisiaj może w bardziej w białych rękawiczkach ale jednak)
A inni to nie stosowali sztachet płotów...
Po największej bitwie partyzanckiej XXw. złapanych w okolicy Osuch partyzantów ciągnięto za samochodami/motocyklami po 15km - także tych rannych. Efekt był taki, że często na miejsce kaźni dociągane były "ochłapy mięsa"- dosłownie (zachowały się zdjęcia)...
Czołgistom z gwiazdami zdarzało się "przypadkiem" dosłownie zmielić gąsienicami czołgów kilkudziesięciu jeńców strony przeciwnej...
Każda ze stron ma swoje na sumieniu- wiesz Emi o siekierach bo przeczytałaś? A przeczytałaś o wszystkich bo historia mało wspólnego ma z elegancją.
Znasz powiedzenie "Zwycięzców się nie sądzi"?
A tak poza tym to prawie masz rację.


Odpowiedz z cytatem