Nie - chce powiedzieć, że nie należy do tego podchodzić zbyt emocjonalnie i wziąć po uwagę różne argumenty. To jak sie kogo nazywa dziś, jest dla mnie mało istotne - to tylko stan przejściowy i wynika z czasów w których sie żyje. To nie jest problem, który możemy tu rozstrzygnąć, bądź kogoś przekonywać do swoich racji. Inaczej nazywało się wtedy, inaczej mówi się dziś, a za kolejne 50 lat będzie jeszcze inaczej. Dla mnie każde ugrupowanie prowadzące działania zbrojne w okresie pokoju jest bandyckie - z założenia. Natomiast nazywa się to róznie - żeby dlaeko nie szukać, dziś mamy terrorystów i bandytów którzy od czasu do czasu potrafią skopać tyłki amerykańcom i mamy np. bojowników czeczeńskich, którzy robią dokładnie to samo, ale są nazywani u nas bojownikami a nie terrorystami, gdyż "jestesmy" obecnie mistrzem swiata we włażeniu w d... amerykańcom. Za jakiś czas wszystko się znowu pozmienia, role odwrócą - a więc czy mają sens dywagacje na ten temat? Dla mnie zupełnie nie.