Poranek czerwcowy budzi się rano, wcześnie rano.
My też.
Cały 5-osobowy patrol jest już gotowy o 7.05 i wóz bojowy rusza .... bruum, bruum do przodu.
Mijamy falujące pagóry południowych Bieszczadów i mijamy kolejne czołgi : pierwszy czołg, drugi czołg, trzeci czołg (---> zainteresowanych odsyłam do wątku o Detalach Bieszczadzkich)
Gdy już dotarliśmy do krańca naszym oczom ukazała się kolejka
.
hm_7985.jpg
To jest kolejka prowadząca na wschodnie Bieszczady.
Już pierwszy rzut oka pokazywał że nie będzie łatwo, długość kolejki zasłaniała budki pograniczników.
Czekamy cierpliwie, ale nikomu nie chce się opalać na blachach samochodu, a naszym celem jest rozpoznanie, a nie smucenie na granicy.
To przejście graniczne doczekało się osobnego wątku na naszym forum
Kto chce więcej znajdzie tu :
http://forum.bieszczady.info.pl/show...tek-wydzielony
.
Patrząc z boku szukamy co jest przyczyną.
Jest diagnoza. Ukraińscy pogranicznicy mają intensywne ćwiczenia przed dorocznym plebiscytem o "Laur "Muchy w Smole"
Dwie godziny to za mało aby przeskoczyć to poboczne przejście


Odpowiedz z cytatem
