Ja tak samo, nigdy nie zapomnę smaku kawy z ogniska... a zwłaszcza tej na Jasielu... menażka cała zakopcona, osmolona, woda z jakimiś makroelementami o zapachu dymu ale najpyszniejsza na świecie :) a najlepszy z ogniska jest mus bananowo czekoladowy :> a potem nocleg pod chmurką na karimatce na trawie na Jasielu.. ale się rozmarzyłam :) ja jestem zwolennikiem prostego surwiwalu ;p


Odpowiedz z cytatem