Ej, kolego. Przeczytaj sobie pierwszego posta w temacie - do niego się odniosłem. Nigdzie nie napisałem, że to są rzeczy wymagane i targam je zawsze ze sobą. I że bez nich nie przeżyję. Autor tematu zasugerował merytoryczną dyskusję, a to co napisałeś chyba zalicza się do innej kategorii.
Nie wiem czemu się przyczepiasz do innych moich uwag, np. odradzania zakupu naczyń teflonowych, czy faktycznie uważasz je za praktyczne? Jeżeli uważasz również, że posiadanie ze sobą apteczki to zbędna fanaberia, to... chyba coś jest nie tak?...
pozdrawiam Cię serdecznie,
misha
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)