Pokaż wyniki od 1 do 10 z 81

Wątek: Gryziemy Czarną Rzepę

Widok wątkowy

  1. #8
    Forumowicz Roku 2012
    Forumowicz Roku 2011
    Forumowicz Roku 2010
    Awatar don Enrico
    Na forum od
    05.2009
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    5,252

    Domyślnie Odp: Gryziemy Czarną Rzepę

    Pyk i jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki Dertego przenosimy się we Wschodni Łuk Karpat.
    Dokładnie tak samo było na przejściu w Medyce. Budzimy pograniczników drzemiących
    w szklanych budkach i ....myk granica pozostaje za nami.
    hm.11_8180.jpg
    Potem PYK ! czyli machnięcie ręką i zatrzymuje się przed nami busik szumnie zwany marszrutką
    który przed chwilą ruszył w swą podróż do Lwowa.
    Ładujemy się do środka z plecakami przeciskając się ku tyłowi, a tam turyści
    są już jadący na Pikuja. Jak się potem okazało byli to jedyni turyści jakich spotkaliśmy na trasie swojej wędrówki.
    Ale nie uprzedzajmy faktów. Pikujowcy wysiadają w Mościskach a my mkniemy
    podskakując radośnie na wyboistej drodze prosto do stolicy Galicji.
    Stolica to stolica, tam są przemarsze i ciągłe obrady najwyższego gremium.
    Trzeba się dostosować do wysokiego standardu
    My na obrady plenarne wybraliśmy jeden z przydworcowych sklepików.
    .
    hm.11_8184.jpg
    Trzeba ustalić plan. Szczęśliwym zbiegiem okoliczności mamy mapę którą przewidujoco zabrał ze sobą Kolega_Ciepły_dwa_posty_na_forum
    Plan jest taki, że jedziemy na południe, ale najbliższy pociąg w tamtym kierunku odchodzi za trzy godziny.
    Jako kamandir proponuję aby przemieścić się w tym czasie do leżącego po drodze Stryja.
    Jako się rzekło tak się zrobiło (za pomocą marszrutki)
    Wysiadamy na placu przydworcowym tego starego, królewskiego miasta i proponuję aby znaleźć zabytkowy kościół który pamięta polskie czasy, kiedy bywali tu królowie.
    Ale zainteresowanie zabytkami w grupie nikłe, szczególnie u kolegi który zaczepia kolejne osoby.
    Panią w kasie, staruszka z laską, sprzedawczynie w sklepie .... wszystkich kolejnych pyta :
    -gdie warienki ?
    -Pan gdie można pokuszać warienki szto by były łudsze w Stryju.

    To nasz kolega Pierogowy, będący na głodzie tak zaczepia kolejnych mieszkańców tego miasteczka.
    Czy widzieliście kiedyś zdesperadowanego narkomana z wybałuszonymi oczami który za każdą cenę zdobędzie narkotyk ?
    To naprawdę nic w porównaniu do Pierogowego.
    On dla tej porcji "ruskich" gotów byłby oddać plecak.
    Ludzie owszem chętnie odpowiadając kierując nas raz tam , a potem w inną stronę .
    .
    hm.11_8195.jpg
    Chodzimy, kręcimy się aż wreszcie młodzian nagabywany tym samym pytaniem postanowił pójść z nami i pokazać
    " gdzie dają same łudszoje warienki"
    Przy okazji okazało się że trafiliśmy właśnie do tego zabytkowego kościoła.
    .
    hm.11_8202.jpg
    Knajpka z najlepszymi pierogami była opodal i czekała na gości weselnych, ale kierowniczka
    gdy usłyszała że dla jej pierogów przyjechaliśmy specjalnie zza granicy użyczyła jednego stołu i zapędziła chazjaki do lepienia zamówienia.
    Usiedliśmy przy tym wytwornym stole czekając w skupieniu na gotowość
    .
    hm.11_8210.jpg
    A gdy po tęsknym oczekiwaniu pojawiły się na stole wszyscy rzucili się na podany półmisek
    .
    Kroniki miasta Stryj zanotowały : w czerwcu 2011 roku grupa turystów z dziwnymi bagażami na plecach krążyła po ulicach wypytując o warienki.
    Ostatnio edytowane przez bartolomeo ; 16-11-2013 o 13:41

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Płyniemy >> Czarną Cisą ,przez Świdowiec…do Kwasów ;)
    Przez joorg w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 20
    Ostatni post / autor: 06-08-2011, 10:55

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •